Wykład 4 – Dublety i sprzeczności, połączenia i źródła: Księga Rodzaju 5-11 i metoda historyczno-krytyczna

W pierwszym z serii wykładów na temat Księgi Rodzaju podstawowe elementy biblijnego monoteizmu są porównywane ze starożytnymi tekstami bliskowschodnimi w celu ukazania niemitologicznej, nieteogonicznej koncepcji bóstwa, nowej koncepcji przeznaczenia i sensu ludzkiego życia, natury, magii i mitu, grzechu i zła, etyki (łącznie z uniwersalnym prawem moralnym) i historii. Dwie historie stworzenia zostają poddane analizie i przedstawiona zostaje praca Nahuma Sarny.

Wykład 4

Tłum.

Rozdział 1. Ujarzmianie Enkidu w Eposie o Gilgameszu

Professor Christine Hayes: Tak więc ostatnim razem czytałam relacje z kreacji, które znajdują się w Księdze Rodzaju od 1 do 3 rozdziału. Są to dwie bardzo różne historie, ale ich umieszczenie obok siebie sugeruje możliwość wspólnego odczytywania. Niemniej jednak mają one bardzo różny charakter, a dziś chcę skupić się na drugiej historii tworzenia. Jest to historia, która znajduje się głównie w Księdze Rodzaju 2 i przechodzi do Księgi Rodzaju 3, a ja zamierzam przyjrzeć się jej głównie w oderwaniu od pierwszej relacji. Będę przyglądała się jej w świetle ważnej analogii. Ta paralela to Epos o Gilgameszu – teraz wskażę tę drogę, na tablicy, ok? Epos o Gilgameszu, a ja będę czerpała z twórczości wielu badaczy, wśród których Nahum Sarna jest chyba najważniejszy, ale także innych, którzy poświęcili się badaniu tych tekstowych podobieństw i opracowywaniu interpretacji tych historii. Chciałabym, abyście przenieśli to ze sobą do swoich sekcji dyskusyjnych, gdy będziecie przyglądać się niektórym innym interpretacjom z czasów starożytnych i współczesnych.

Teraz Epos o Gilgameszu jest wspaniała epopeją mezopotamską, która odnosi się do wyczynów sumeryjskiego króla Gilgamesza z Uruk. To nazwa miasta-państwa, w którym jest królem. A epos w obecnym kształcie powstał prawdopodobnie między 2000 a 1800 rokiem przed Chrystusem. Gilgamesz był najwyraźniej postacią historyczną, faktycznym królem Uruku, ale historia ta ma oczywiście fantastyczne i legendarne cechy. Mamy pełny tekst eposu, który znajdował się w bibliotece Aszurbanipala, asyryjskiego króla. Jest to siedmiowieczna kopia tej historii. Mamy jednak fragmenty, które są o wiele, wiele starsze (pochodzące z XVIII wieku), które znaleziono w Iraku. Tak więc najwyraźniej jest to stara historia i mamy jeszcze starsze prototypy elementów tej historii.

Historia zaczyna się od opisu Gilgamesza. To bardzo niepopularny król. Jest tyrański, szorstki, niezdyscyplinowany, przesadnie seksistowski. Ludzie w mieście wołają do bogów. Chcą ulgi od niego. Szczególnie powołują się na jego nadużycia wobec młodych kobiet w mieście. A bóg Aruru został poinformowany, że musi zająć się Gilgameszem. Aruru znajduje się na tablicy.

Więc Aruru modeluje tego szlachetnego dzikusa o imieniu Enkidu. Enkidu jest zaprojektowany tak, aby pasował do Gilgamesza, i jest bardzo podobny do biblijnego człowieka z Księgi Rodzaju 2. Jest on jakby niewinnym prymitywem, pojawia się bez ubrania, prowadzi wolne, spokojne życie w harmonii ze zwierzętami, z naturą i bestiami, ściga się po stepach z gazelami. Ale zanim będzie mógł wejść do miasta i spotkać Gilgamesza, musi zostać oswojony.

Więc kobieta jest wysyłana do Enkidu i jej zadaniem jest zapewnienie inicjacji seksualnej, która oswoi i ucywilizuje Enkidu. Czytam teraz z The Epic of Gilgamesh (Pritchard 1958, 40-75):

Przez sześć dni i siedem nocy Enkidu przychodził, kopulować z tą dziewczyną. Po tym jak został napełniony jej wdziękami, ustawił swoją twarz w kierunku swoich dzikich bestii. Na widok Enkidu te gazele uciekały, Te dzikie bestie stepów oddalały się od jego ciała. Enkidu był zdumiony, gdy jego ciało stało się napięte. Jego kolana były nieruchome – bo jego dzikie bestie odeszły. Enkidu musiał zwolnić tempo – nie było tak jak wcześniej.

Nie jestem pewien, po co to tłumaczenie [nierządnica]. Ci, którzy znają Akadyjczyka, powiedzieli mi, że słowo to może oznaczać “nierządnica/prostytutka”, może oznaczać jakąś świętą prostytutkę… Nie jestem ekspertem od Akadyjczyków. Ale..:

On patrzy na twarz nierządnicy, jego uszy są czujne, jak nierządnica mówi; [Nierządnica] mówi do niego, do Enkidu: “Ty jesteś jak bóg, Enkidu, stajesz się jak bóg! Dlaczego z dzikimi stworzeniami, które wędrują po stepie? Chodź, pozwól mi zaprowadzić cię do obwarowanego Uruku, do Świątyni Świętej, gdzie mieszkają Anu i Isztar, gdzie mieszka Gilgamesz, spełniony w sile i jak dziki wół panuje nad ludem. “Gdy ona mówi do niego, jej słowa znalazły przychylność, jego serce rozjaśniło się, on tęskni za przyjacielem. Enkidu mówi do niej, do nierządnicy: “Panienko, eskortuj mnie (do Gilgamesza)… Wyzywam go i będę się do niego zwracał”.

To tabliczka I z Eposu o Gilgameszu

Więc przez to doświadczenie seksualne Enkidu stał się mądry, wzrastając w umysłowej i duchowej pozycji, a mówi się, że stał się jak bóg. W tym samym czasie nastąpiła jednoczesna utrata niewinności. Jego harmonijna jedność z naturą została złamana, on się ubiera, a jego starzy przyjaciele gazele uciekają od niego teraz. Już nigdy więcej nie będzie wolny wśród zwierząt. Nie może uciekać tak szybko. Jego tempo spada, nie może nawet nadążyć za nimi. Czytając ten epos wyczuwa się tę bardzo głęboką ambiwalencję co do względnych cnót i zła cywilizowanego życia oraz wiele cech, które czynią nas ludźmi. Z jednej strony to wyraźnie dobrze, że ludzie wznieśli się ponad zwierzęta i budowali miasta, nosili ubrania i zajmowali się sztuką cywilizowania oraz rozwijali więzi miłości, obowiązku i przyjaźni tak, jak nie robią tego zwierzęta; są to rzeczy, które czynią ludzi podobnymi do bogów w Eposie o Gilgameszu. Jednak z drugiej strony, te postępy są również kosztowne. I w tej historii jest też poczucie tęsknoty za wolnością życia na wolności – niewinne, proste, nieskomplikowane życie żyło z dnia na dzień bez planów, bez trudu, w harmonii z naturą, nieco rajskie istnienie.

Rozdział 2. Historia Enkidu jako równoległa do Drugiej Historii Stworzenia w Księdze Rodzaju [00:05:44].

Zatem istnieją bardzo oczywiste podobieństwa między tą częścią eposu, którą właśnie wam przeczytałem, a naszą drugą historią stworzenia. Enkidu jak Adam jest z gliny. Jest szlachetnym dzikusem, rodzajem niewinnego prymitywisty i żyje w pokojowym współżyciu ze zwierzętami. Natura wydaje mu swoje owoce bez ciężkiej pracy. Nie zdaje sobie sprawy – nie przyciągają go korzyści cywilizacyjne: ubrania, miasta i cała ich praca. Tak jak Enkidu zdobywa mądrość i upodabnia się do boga i traci jedność z naturą, tak Adam i Ewa po zjedzeniu owocu poznania dobra i zła stali się podobni do bogów i tracą harmonijną więź z naturą. W Księdze Rodzaju 3:15, Bóg mówi do węża:

“Wprowadzam nieprzyjaźń między ciebie i niewiastę,

pomiędzy potomstwo twoje a potomstwo jej:

ono zmiażdży ci głowę,

a ty zmiażdżysz mu piętę».”

Prawdopodobnie do tego momentu istniały pokojowe relacje między takimi stworzeniami jak węże i ludzie. Oni [ludzie] zostali teraz wygnani z Ogrodu. Kiedyś wydawał im swoje owoce bez żadnej pracy, ale teraz ludzie muszą pracować na jedzenie, a ziemia wydaje tylko słabo rozwinięte owoce. Tak więc w Księdze Rodzaju 3:18 Bóg mówi do Adama:

“przeklęta niech będzie ziemia z twego powodu:

w trudzie będziesz zdobywał od niej pożywienie dla siebie

po wszystkie dni twego życia.

Cierń i oset będzie ci ona rodziła,

a przecież pokarmem twym są płody roli.”.

Tak więc wiedza, mądrość czy może wolność moralna, wydają się mieć bardzo wysoką cenę.

Ale są też ważne różnice między tymi historiami. A najważniejsza z nich ma związek z charakterem czynu, który prowadzi do przemiany ludzkich postaci. To właśnie doświadczenie seksualne Enkidu, jego siedmiodniowe spotkanie z kobietą czyni go mądrym i boskim kosztem życia z bestiami. Istnieje długa tradycja interpretowania czynu lub grzechu Adama i Ewy jako seksualnego, a w opowieści znajduje się kilka wskazówek, które mogłyby pomóc tej interpretacji. Niedawno przeczytałam wstęp naukowy do Księgi Rodzaju, który bardzo mocno argumentuje i rozwija tę interpretację. Adam i Ewa jedzą z drzewa poznania dobra i zła wbrew Bożym rozkazom. Niektórzy twierdzą, że jedzenie może być metaforą seksu. Wiedza o dobru i złu – być może można by to zrozumieć w kategoriach seksualnych. W języku hebrajskim słowo “wiedzieć” może oznaczać “wiedzieć” w sensie biblijnym. Może ono oznaczać stosunek seksualny. Węże są symbolami odnowionego życia i płodności na Wschodzie, ponieważ zrzucają swoją skórę, więc wydają się być wiecznie młode; są też symbolami fallicznymi. Ewa mówi, że wąż ją uwiódł. [Ona] używa terminu, który ma pewne podteksty seksualne.

Czy wszystkie te wskazówki sugerują więc, że w biblijnym ujęciu zmiana Adama i Ewy nastąpiła poprzez seks? Jeśli tak, to czy seks jest negatywną rzeczą zabronioną przez Boga? To zależy, czy postrzega się tę zmianę jako rzecz negatywną. To wydaje się mało prawdopodobne w mojej opinii. Na pewno usłyszycie kłótnię, ale moim zdaniem wydaje się to mało prawdopodobne. Pierwszym poleceniem Boga dla pierwszej pary było bycie owocnym i rozmnażanie się. Teraz, co prawda, pochodzi to z pierwszego opowiadania o stworzeniu w Księdze Rodzaju 1, jednak w drugim opowiadaniu o stworzeniu, gdy pisarz opowiada o stworzeniu kobiety, pisarz odnosi się do faktu, że mężczyzna i kobieta staną się jednym ciałem. Wydaje się więc, że seks był częścią planu dla człowieka nawet podczas tworzenia.

Ponadto, dopiero po odrzuceniu Bożego rozkazu, Adam i Ewa najpierw uświadomili sobie i zawstydzili się swoją nagością, stawiając ten rodzaj seksualnego przebudzenia po akcie nieposłuszeństwa, a nie w tym samym czasie lub wcześniej. Może więc mamy tu do czynienia z kolejną polemiką, kolejną adaptacją znajomych historii i motywów, aby wyrazić coś nowego. Być może dla pisarza biblijnego transformacja Adama i Ewy następuje po akcie nieposłuszeństwa, a nie po siedmiodniowym spotkaniu seksualnym.

Nieposłuszeństwo dzieje się w sposób raczej drugorzędny. To trochę interesujące. Bóg mówi Adamowi przed stworzeniem Ewy, że nie ma jeść z drzewa poznania dobra i zła, to jest w Księdze Rodzaju 2:16, pod wpływem bólu śmierci. Ewa nie słyszy tego polecenia bezpośrednio. Ona nie została jeszcze stworzona. W Księdze Rodzaju 3 spotykamy podstępnego węża i chociaż wiele późniejszych żydowskich tekstów hellenistycznych i Nowego Testamentu rozpozna tego węża jako szatana, kusiciela, jakieś złe stworzenie, to jednak nie wydaje się on taki być w tej bajce. W Biblii hebrajskiej nie ma prawdziwego diabła ani szatana – o Hiobie porozmawiamy później – wąż w Raju jest po prostu gadającym zwierzęciem. Jest on standardową techniką literacką, którą można zobaczyć w bajkach z tego okresu, a później – taką, jaką można znaleźć na przykład w bajkach o Ezopie. A kobieta odpowiada na pytania węża mówiąc, że jedzenie, a nawet dotykanie drzewa jest zabronione pod groźbą śmierci.

Zastanawiam się skąd ten dodatek związany z dotykiem. Czy Adam przekazał Ewie rozkaz Boga z naciskiem na siebie? “Nawet nie dotykaj tego drzewa, Ewo”. To są dla nas okrycia, jeśli to zrobisz.” Nie usłyszała oryginalnego rozkazu. Albo po prostu nie usłyszała jakiejś bardzo tragicznej wersji gry w głuchy telefon. A wąż mówi jej: Nie, “nie umrzesz”, jeśli dotkniesz lub zjesz z tego owocu. W rzeczywistości, dodaje, owoc przyniesie ci mądrość robiąc z ludzi bogów, którzy znają dobro i zło. I w rzeczywistości to na pewno prawda. On mówi jej prawdę.

Księga Rodzaju 3:7 jest bardzo krytycznym wersetem i rzadko jest właściwie tłumaczony. Większość tłumaczeń czytana jest w ten sposób: “Zerwała zatem z niego owoc, skosztowała i dała swemu mężowi, który był z nią: a on zjadł.” Wynika z tego, że Ewa działa sama, a potem idzie i odnajduje Adama, daje mu trochę jabłka i przekonuje go, by je zjadł. Ale w rzeczywistości hebrajski brzmi dosłownie: “Wzięła jego owoce, zjadła je i dała je również mężowi, a on zjadł”. “Z nią” to bardzo malutkie, hebrajskie słowo, więc chyba wiele tłumaczeń pomija to. Ale jest tam “z nią” po hebrajsku. W tym fatalnym momencie, Adam i Ewa stoją razem przy drzewie i chociaż tylko kobieta i wąż mówią, Adam był obecny i wygląda na to, że przyjął owoc, który podarowała mu żona. Był on w pełni współwinny i rzeczywiście Bóg uważa go za odpowiedzialnego. Czyni Adamowi wyrzuty. Adam mówi: Cóż, Ewa mi go przekazała. Ona mi go dała. Ewa wyjaśnia, że wąż mnie oszukał. Bóg wyładowuje swoją furię na wszystkich trzech i robi to w porządku rosnącym: najpierw wąż za jego podstęp, potem kobieta, a na końcu mężczyzna.

Tak jak nierządnica mówi Enkidu po jego seksualnym przebudzeniu, że stał się podobny do boga, tak Adam i Ewa po zjedzeniu zakazanego owocu są podobni do boskich istot. Dlaczego? Być może dlatego, że stali się mądrzy w tym, że nauczyli się, że mają moralny wybór. Mają wolną wolę, mogą przeciwstawić się Bogu i Bożym planom wobec nich w taki sposób, w jaki nie mogą tego zrobić zwierzęta i zjawiska naturalne. Ale teraz oznacza to, że istnieje tu poważne niebezpieczeństwo, a w Księdze Rodzaju 3,22 Bóg mówi: «Oto człowiek stał się taki jak My: zna dobro i zło; niechaj teraz nie wyciągnie przypadkiem ręki, aby zerwać owoc także z drzewa życia, zjeść go i żyć na wieki»? Więc to groźba nieśmiertelnego antagonisty jest tak niepokojąca i należy jej unikać. I tak Bóg wypędza Adama i Ewę z Ogrodu i umieszcza w nim tych kerubinów, tych cherubinów – nie obrzmiałych, uroczych maleńkich dzieci jak Rafael, ale tych okrutnych, potwornych stworzeń – i ognisty, wiecznie odwracający się miecz, który strzeże drogi powrotnej do drzewa życia. Jest już teraz niedostępna.

A więc akceptacja śmiertelności jako nieuchronnej części ludzkiej kondycji: to część tej historii. To także jeden z wątków Eposu o Gilgameszu. W trakcie trwania opowieści Enkidu wchodzi do miasta i zdobywa szacunek i głęboką miłość Gilgamesza. Jest to pierwszy raz, kiedy ten zgryźliwy tyran rzeczywiście kogokolwiek kocha, a jego postać zostaje w rezultacie zreformowana. A dalej cała reszta eposu zawiera przygody tych dwóch bliskich przyjaciół, wszystkie rzeczy, które robią razem. A kiedy Enkidu umiera, Gilgamesz jest kompletnie zdruzgotany. Po raz pierwszy zostaje skonfrontowany z własną śmiertelnością. Ma obsesję na punkcie żalu po Enkidu i ma obsesję na punkcie całej kwestii śmiertelności. Rozpoczyna poszukiwania nieśmiertelności, a to pochłania większość reszty eposu. Opuszcza miasto, podróżuje wzdłuż i wszerz, przemierza te pradawne morza i znosi wszelkiego rodzaju trudy. I w końcu wyczerpany i poturbowany dociera do Utnapisztim, również na pokładzie, Utnapisztim, który jest jedynym śmiertelnikiem, któremu bogowie kiedykolwiek przyznali nieśmiertelność, i przychodzi do niego i prosi o jego tajemnicę. Okazuje się, że Utnapisztim nie może mu pomóc, a my wrócimy do niego później w historii o potopie, a Gilgamesz jest zdruzgotany. Następnie dowiaduje się o miejscu, w którym znajduje się roślina wiecznej młodości. I mówi: Cóż, to lepsze niż nic. To przynajmniej utrzymuje go przy młodości. I tak idzie za rośliną wiecznej młodości, ale przez chwilę jest zaniedbany, a złodziejskiemu wężowi czy złodziejowi udaje się ją ukraść i to wyjaśnia, dlaczego węże zawsze zrzucają skórę i są wiecznie młode. Gilgamesz jest wyczerpany, czuje się pokonany, wraca do Uruku, a gdy patrzy na miasto z dystansu, spoglądając na nie, pociesza się myślą, że choć ludzie są skończeni i słabi i skazani na śmierć, ich osiągnięcia i wielkie dzieła dają im oparcie w ludzkiej pamięci.

Teraz Nahum Sarna jest jednym z tych, którzy zwrócili uwagę na to, że dążenie do nieśmiertelności, tak bardzo istotne w Eposie o Gilgameszu, jest w biblijnej opowieści naprawdę oderwane od rzeczywistości. Wspomina się o drzewie życia i wspomina się o nim w określonym rodzaju. Księga Rodzaju 2,9 mówi: “drzewo życia w środku tego ogrodu”, jakby to był znany nam motyw, jakby to było coś, o czym wszyscy wiemy. Ale tak naprawdę nie ma o nim więcej wzmianki w dalszej części tej historii. Wąż, który w Eposie o Gilgameszu kojarzy się z rośliną wiecznej młodości, w Księdze Rodzaju jest związany z drzewem poznania dobra i zła. Na tym właśnie skupia się nasza uwaga w Księdze Rodzaju, a dopiero na końcu opowieści pojawia się ponownie drzewo życia w fragmencie, który podkreśla jego stałą niedostępność.

I być może moglibyśmy wyciągnąć z tego dwa wnioski. Pierwszy może być taki, że Adam i Ewa mieli dostęp do tego drzewa aż do tego momentu. Tak długo, jak ich wola była zgodna z wolą Bożą, nie istniało żadne niebezpieczeństwo, aby ich życie trwało wiecznie, będąc nieśmiertelnymi. Kiedy odkryli swoją moralną wolność, kiedy odkryli, że mogą powstrzymać Boga i czynić zło na świecie oraz nadużywać i niszczyć wszystko, co Bóg stworzył, wtedy Bóg nie mógł pozwolić im na dostęp do drzewa życia. Byłoby to równoznaczne ze stworzeniem boskich wrogów, nieśmiertelnych wrogów. Tak więc Bóg musi utrzymać przewagę w swojej walce z tymi ludźmi, którzy nauczyli się mu się przeciwstawiać. I utrzymuje przewagę w tym, że w końcu muszą oni umrzeć. Po drugie, motyw strażników, którzy blokują dostęp do drzewa życia sugeruje, że żaden człowiek nie ma dostępu do nieśmiertelności, a dążenie do nieśmiertelności jest daremne. Być może więc to właśnie wtedy Bóg naprawdę mówił prawdę. Owoce przyniosły ludzkości śmierć.

Zanim porzucimy tę historię i przejdziemy do Kaina i Abla, chcę tylko podzielić się kilkoma szybkimi spostrzeżeniami. Po pierwsze, początkowe rozdziały Księgi Rodzaju, Rdz 1 do 3, zostały poddane wielowiekowej teologicznej interpretacji i mam nadzieję, że teraz jesteście w trakcie czytania niektórych z nich. Stworzyły one na przykład doktrynę o grzechu pierworodnym, którą jest idea, że ludzie po Adamie rodzą się w stanie grzechu, z definicji. Jak wielu starożytnych interpretatorów już zauważyło, działania Adama i Ewy sprowadzają śmierć na rodzaj ludzki. Nie przynoszą one stanu zupełnej i nieodkupionej grzeszności. W rzeczywistości mówią nam oni, że ludzie mają moralny wybór w każdym wieku. Historia ta ma przede wszystkim charakter etiologiczny, a nie nakazowy czy normatywny. Mówiliśmy o tym: te etiologiczne opowieści są opowieściami, które próbują wyjaśnić, jak lub dlaczego coś jest takie, jak jest. To dlatego na przykład węże zrzucają skórę. W Eposie o Gilgameszu to właśnie one otrzymały roślinę wiecznej młodości. To etiologiczne. Autor zauważa, że ludzie wyrastają z niewinnego dzieciństwa do samoświadomej dorosłości. Zauważa, że przetrwanie jest trudnym przedsięwzięciem i że świat może czasami wydawać się wrogo nastawiony. Zauważa, że kobiety są pożądane i emocjonalnie związane z osobami, które ustanawiają warunki ich podporządkowania. Opowieść ta wyjaśnia, jak te dziwne warunki życia stały się takie, jakie są, co nie znaczy, że jest to sytuacja idealna, a nawet, że jest to wola Boża dla ludzkości; są to etiologiczne bajki i najlepiej je czytać jako takie.

Po drugie, w tej historii widzimy coś, co zobaczymy wielokrotnie w Pięcioksięgu, a mianowicie, że Bóg musi trochę pokarać. Musi on zmodyfikować swoje plany dla pierwszej pary, zabraniając dostępu do drzewa życia. To chyba nie było coś, co planował zrobić. Jest to być może odpowiedź na ich nieprzewidziane nieposłuszeństwo: na pewno tak nam się wydaje. Tak więc pomimo ich nowo odkrytej śmiertelności, ludzie będą siłą, z którą trzeba się liczyć. Są nieprzewidywalni dla samego boga, który ich stworzył.

W końcu zwrócę waszą uwagę na kilka interesujących szczegółów, o których możecie pomyśleć i o których możecie porozmawiać w sekcji. Bóg wspomina, że ludzie stali się jak “jeden z nas” w liczbie mnogiej. Echem odbijają się jego słowa z Księgi Rodzaju 1, gdzie proponuje: “Uczyńmy człowieka”, czyli ludzkość, “na nasz obraz”. Znowu w liczbie mnogiej. Z kim on rozmawia? A czym dokładnie są ci cherubini, którzy stoją przed drzewem życia, uniemożliwiając dostępu? Co robimy z tymi aluzjami do boskich kolegów lub podwładnych w świetle twierdzeń Kaufmana dotyczących biblijnego monoteizmu? Powinniście wprowadzić niektóre z tych rzeczy, o których rozmawialiśmy podczas dyskusji o jego pracy, w dialog i w konflikt z niektórymi dowodami, które znajdziecie w samym tekście. Pomyślcie więc o tych rzeczach, nie pomijajcie lekko tych szczegółów i nie bierzcie ich za pewnik.

Rozdział 3. Główne tematy w historii Kaina i Abla [00:21:29]

Historia Kaina i Abla, która znajduje się w Księdze Rodzaju od 4,1 do 16: jest to historia pierwszego morderstwa i jest to morderstwo, które ma miejsce pomimo Bożego ostrzeżenia dla Kaina, że możliwe jest opanowanie pragnienia przemocy poprzez akt woli. Mówi: Przecież gdybyś postępował dobrze, miałbyś twarz pogodną; jeżeli zaś nie będziesz dobrze postępował, grzech leży u wrót i czyha na ciebie, a przecież ty masz nad nim panować»., Rdz 4,7. Nahum Sarna i inni zauważyli, że słowo “brat” pojawia się w całej tej historii wielokrotnie, a jego punktem kulminacyjnym jest Boże pytanie: «Gdzie jest brat twój, Abel?». A Kain odpowiada: «Nie wiem. Czyż jestem stróżem brata mego?» I jak na ironię, kiedy się to czyta, czuje się, że choć Kain zamierza to potraktować jako retoryczne pytanie: “Czy jestem opiekunem mojego brata?”, to jednak ma rację co do pieniędzy. Tak. Wszyscy jesteśmy opiekunami naszych braci, a silną konsekwencją tej historii jest to, jak mówi Sarna, że całe zabójstwo jest w rzeczywistości bratobójstwem. To wydaje się być przesłaniem tej historii.

Zauważcie również, że Kain jest winny, a żeby ktoś był winny czemuś, musimy przyjąć pewną zasadę, że to on popełnił naruszenie. I dlatego ta historia zakłada istnienie tego, co niektórzy pisarze, wśród nich Sarna, nazywają “uniwersalnym prawem moralnym”. Wydaje się, że to uniwersalne prawo moralne istnieje od początku stworzenia, a mianowicie: obdarzona przez Boga świętość ludzkiego życia. Możemy to powiązać z faktem, że Bóg stworzył człowieka na swój obraz, ale obdarzona przez Boga świętość ludzkiego życia jest założeniem i to właśnie naruszenie tego założenia czyni Kaina winnym.

Historia Kaina i Abla jest godna uwagi ze względu na inny wątek, który będzie powracał w Biblii, a mianowicie napięcie pomiędzy obszarami osiadłych i niezamieszkałych obszarów pustynnych a pustynnym życiem nomadów. Abel jest pasterzem owiec. Reprezentuje pasterza koczowniczego, w przeciwieństwie do Kaina, który jest opiekunem ziemi, więc reprezentuje bardziej osiadłe życie miejskie. Bóg preferuje ofiarę Abla, a w rezultacie Kain jest przygnębiony i zazdrosny do granic możliwości. Preferowanie przez Boga ofiary od Abla docenia wolne życie pasterza koczowniczego nad miejską egzystencję. Nawet po tym, jak Izraelici osiedlą się na własnej ziemi, życie pasterza pustyni pozostało dla nich czymś w rodzaju romantycznego ideału. Jest to temat, który pojawi się w wielu opowiadaniach. To również romantyczny ideał dla tego pisarza.

Rozdział 4. Porównanie mezopotamskich, semickich i izraelskich opowieści o powodzi [00:24:02].

Po zabójstwie Abla przez Kaina następuje teraz kilka list genealogicznych. Zapewniają one pewną ciągłość między opowieściami. Opowiadają nam tradycje folklorystyczne o początkach różnych sztuk, początkach budownictwa, obróbki metalu i muzyki, ale w końcu w Księdze Rodzaju 6:5 czytamy, że “wielka jest niegodziwość ludzi na ziemi” i że usposobienie ich jest wciąż złe” [Zrewidowana wersja standardowa tłumaczenie]. I to otwiera wówczas scenę dla opowieści o światowym potopie.

Teraz znowu Biblia wykorzystuje starsze tradycje i motywy i dostosowuje je do własnych celów. Wspominałam już o tym i teraz przyjrzymy się temu nieco bardziej szczegółowo. Znamy starożytną sumeryjską historię o potopie. Bohaterem jest Ziusudra, tutaj również na tablicy. Wiemy też o bardzo wczesnym semickim dziele, eposie Atra-hasis, w którym jest potop. Ale najbardziej szczegółowa historia potopu, jaką mamy, pochodzi z eposu o Gilgameszu, na jedenastej tablicy. Pamiętacie, że Gilgamesz szukając nieśmiertelności, szukał Utnapisztimy, jedynego człowieka, któremu przyznano nieśmiertelność. Chce poznać jego sekret. A kiedy błaga o tajemnicę życia wiecznego, otrzymuje historię Utnapisztimy, a jest to historia o powodzi. Dowiaduje się, że Utnapisztima i jego żona zdobyli swoją nieśmiertelność na skutek splotu okoliczności: byli jedynymi ocalałymi z tej wielkiej powodzi, a w nagrodę otrzymali nieśmiertelność.

Sumeryjska historia Ziusudry jest bardzo podobna do relacji z Księgi Rodzaju. W obu przypadkach powódź jest zamierzonym wynikiem boskiej decyzji; mamy jedną osobę, która została wybrana do ocalenia od potopu; ta osoba otrzymuje konkretne instrukcje dotyczące budowania arki i otrzymuje konkretne instrukcje dotyczące tego, kogo należy zabrać na pokład arki. Arka spoczywa również na szczycie góry, a bohater wysyła ptaka, który sprawdza czy ziemia jest już sucha. Kiedy bohater się pojawia, buduje ołtarz. Składa ofiarę bóstwu i otrzymuje błogosławieństwo. Bardzo podobne, równoległe historie, a jednak istnieją znaczne kontrasty między historią Mezopotamii a jej izraelską adaptacją.

Porównajmy niektóre elementy z wszystkich trzech opowiadań z historią biblijną. W Eposie o Gilgameszu nie mamy żadnego motywu, który mógłby być przyczyną boskiej destrukcji. Wydaje się tylko, że jest to czysta kapryśność. W Eposie o Atrahasisie przeczytamy w istocie o jakiejś racji, a w tekście napisano: “Ziemia stała się szeroka, a ludzie liczni. Ziemia wymieszała się jak dzikie woły. “Ziemia stała się szeroka i ludzie stali się liczni. Bóg był zaniepokojony ich wrzawą. Enlil usłyszał krzyk i powiedział do bogów: “Opresyjny stał się krzykiem [hu] ludzkości. Ich wrzask uniemożliwia sen” [Pritchard 1950, 1955, 104]. Wydaje się więc, że ludzkość ma zostać zniszczona, ponieważ irytują bogów swoim zgiełkiem i hałasem. W eposie o Gilgameszu, Ea, bóg wody ziemskiej, pyta innego boga, Enlila, jak mógł sprowadzić potop w tak bezsensowny sposób. Mówi on: “Nakładaj na grzesznika grzech; nakładaj na przestępcę jego przewinienie” [Pritchard 1950, 1955, 95], co wskazywałoby, że w eposie Gilgamesz istnieje ten element kaprysu.

Autor biblijny, opowiadając tę historię, zdaje się chcieć odrzucić tę ideę, podając moralne uzasadnienie dla działań Boga. Ziemia, jak mówi tekst, została zniszczona z powodu hamasu. Hamas to słowo, które dosłownie oznacza przemoc, rozlew krwi, ale także wszelkiego rodzaju niesprawiedliwość i ucisk. Noe został zbawiony specjalnie dla swojej sprawiedliwości, był sprawiedliwym w swoim pokoleniu. Został więc wybrany z powodów moralnych. Tak więc autor wydaje się być bardzo zdeterminowany, aby opowiedzieć tę historię w sposób, który przedstawia Boga jako działającego nie kapryśnie, ale według pewnych jasnych standardów sprawiedliwości. To była zasłużona kara, a osoba, która została zbawiona, była sprawiedliwa.

Co więcej, w relacjach mezopotamskich wydaje się, że bogowie nie mają kontroli. Jest to coś, na co zwracało uwagę wielu pisarzy. Enlil chce całkowicie zniszczyć ludzkość. Uniemożliwia mu to Ea, który przekazuje wskazówki o katastrofie Utnapisztimowi, aby ten wiedział, co ma robić i dzięki temu udało mu się uciec przed powodzią. Lecz to udaremniło projekt boga, który sprowadził potop. Chciał zniszczyć wszystko. Kiedy nadchodzi potop, wydaje się, że sami bogowie stracili kontrolę. Są przerażeni, ukrywają się. Tekst mówi, że “czają się jak psy przykucnięte do zewnętrznej ściany”. Isztar”, bogini Isztar, “wołała jak rodząca kobieta [travail] [Pritchard 1958, 69]. A co więcej, w okresie powodzi nie mają jedzenia, nie mają pożywienia. Pod koniec, gdy Utnapisztim składa ofiarę, bogowie są głodni i tłoczą się wokół ofiary jak muchy, czytamy w tekście [Pritchard 1958, 70].

Autor biblijny chce opowiedzieć inną historię. W biblijnym opowiadaniu o potopie Bóg jest przedstawiony jako niezagrożony przez siły natury, które wyzwala, i jako całkowicie panujący. Podejmuje on decyzję o ukaraniu człowieka, ponieważ świat zepsuł się przez hamas, przez rozlew krwi i przemoc. Wybiera Noego ze względu na jego sprawiedliwość i wydaje bezpośredni rozkaz zbudowania arki. Ma jasny cel i zachowuje kontrolę w całej historii. Na koniec autor nie przedstawia go jako kogoś, kto potrzebuje ofiary w postaci jedzenia lub pożywienia.

Możemy powiedzieć, że ta historia, tak jak historia Kaina i Abla przed nią, i tak jak historia, którą przeczytamy później o Sodomie i Gomorze, ta historia zakłada to uniwersalne prawo moralne, o którym mówili Sarna i Kaufman i inni, to uniwersalne prawo moralne, które wydaje się rządzić światem, i jeśli Bóg widzi jego wykroczenia, to jako najwyższy sędzia rozlicza ludzi. Jeśli moralność jest wolą Boga, moralność staje się wtedy absolutną wartością, a te wykroczenia będą karane, zdaniem biblijnego autora.

Przesłaniem opowieści o powodzi wydaje się być również to, że kiedy ludzie niszczą moralne podstawy społeczeństwa, kiedy są agresywni, okrutni lub nieprzyjazni, zagrażają samemu istnieniu tego społeczeństwa. Świat się rozpada. Tak więc korupcja i niesprawiedliwość oraz bezprawie i przemoc nieuchronnie prowadzą do zniszczenia.

Niektórzy pisarze zwracali uwagę, że interesujące jest to, że ci ludzie nie są karani za grzechy religijne, za bałwochwalstwo, za czczenie złego boga lub czegoś takiego, i to jest ważne. Pogląd pierwszych ksiąg Biblii jest taki, że każdy naród czci swoich własnych bogów, być może na swój sposób. W tym punkcie historii być może pogląd jest taki, że wszyscy wiedzą o Bogu, nawet jeśli go ignorują. Ale ostatecznie pogląd ten będzie taki, że tylko Izrael jest zobowiązany wobec Boga Izraela, inne narody nie są odpowiedzialne za swoje bałwochwalstwo w księgach Tory. Przekonamy się, że to jest nasza kontynuacja. A jednak wszyscy, wszyscy ludzie, Izraelici i nie-Izraelici tak samo, z racji tego, że zostali stworzeni przez Boga na obraz Boży – nawet jeśli nie wiedzą, że Bóg, lub mogą ignorować tego Boga – są zobowiązani do przestrzegania podstawowego prawa moralnego, które wyklucza morderstwo i być może z tej historii moglibyśmy argumentować inne formy ucisku i przemocy.

Jaki jest lepszy sposób, by wrócić do punktu, w którym przemoc i nieludzkość podważają fundamenty społeczeństwa, niż opisać sytuację, w której kosmiczna katastrofa wynika z ludzkiej korupcji i przemocy. Jest to idea, która przewija się przez całą Biblię, pojawia się także w późniejszej myśli żydowskiej i pewnej myśli chrześcijańskiej, pewnej myśli islamskiej. Psalmista będzie używał tego motywu, kiedy będzie potępiał niesprawiedliwość społeczną, wyzysk ubogich i tak dalej. Mówi przez takie złe uczynki jak ten “wszystkie fundamenty ziemi”, zostają poruszone, “są wstrząśnięte” [Psalm 82:5, RSV].

Historia Noego, historia potopu, kończy się zapoczątkowaniem nowej ery i jest pod wieloma względami drugim stworzeniem, które w jakiś ważny sposób odzwierciedla pierwsze stworzenie. Ale tym razem Bóg uświadamia sobie – i znowu jest to miejsce, w którym Bóg musi cały czas wymierzać karę. To właśnie kocham w pierwszej części Księgi Rodzaju – Bóg stara się dowiedzieć, co stworzył i co zrobił, i musi cały czas przestawiać tryby pracy – a Bóg zdaje sobie sprawę, że będzie musiał pójść na ustępstwa. Będzie musiał pójść na ustępstwo wobec ludzkiej słabości i ludzkiej chęci zabijania. I będzie musiał naprawić okoliczności, które sprawiły, że jego zniszczenie ziemi stało się konieczne w pierwszej kolejności.

Więc zawiera przymierze z Noem: przymierze. A ludzkość otrzymuje swój pierwszy zestaw jednoznacznych praw, nie sugerując już, że “morderstwo jest złe”. “Oh, chciałbym wiedzieć!” Teraz mamy pierwszy zbiór praw i są one uniwersalne w zasięgu widzenia biblijnego pisarza. Odnoszą się one do całej ludzkości, nie tylko do Izraela. Więc są one często określane jako warunki Przymierza Noego. Stosują się one do całej ludzkości.

Przymierze to wyraźnie zakazuje morderstwa w Księdze Rodzaju 9, to znaczy rozlewu ludzkiej krwi. Krew jest symbolem życia: jest to związek, który został zawarty w innym miejscu w Biblii. Księga Kapłańska 17[:11], “Bo życie ciała jest we krwi.” Zatem krew jest biblijnym symbolem życia, ale Bóg uczyni ustępstwo wobec ludzkiego apetytu na władzę i przemoc. Wcześniej ludzie mieli być wegetarianami: Rdz 1, był to wizerunek, w którym ludzie i zwierzęta nie rywalizowały o jedzenie, ani nie konsumowały siebie nawzajem. Ludzie byli wegetarianami. Teraz Bóg mówi, że ludzie mogą zabijać zwierzęta, aby je zjeść. Ale i tak, jak mówi, życie zwierzęcia ma być traktowane z szacunkiem, a krew, która jest istotą życia, musi być wylana na ziemię, zwrócona Bogu, a nie spożyta. Tak więc zwierzę może być zjedzone, aby zaspokoić ludzki głód ciała, ale sama istota życia należy do Boga. Nie wolno jej przyjmować nawet w celu odżywiania. Rdz 9,4-6, Nie wolno wam tylko jeść mięsa z krwią życia.  Upomnę się o waszą krew przez wzgląd na wasze życie – upomnę się o nią u każdego zwierzęcia. Upomnę się też u człowieka o życie człowieka i u każdego – o życie brata.  [Jeśli] kto przeleje krew ludzką, przez ludzi ma być przelana krew jego, bo człowiek został stworzony na obraz Boga.. Całe życie, ludzkie i zwierzęce, jest święte dla Boga. Przymierze pociąga za sobą również obietnicę Boga, że przywróci rytm życia i natury i nigdy więcej nie zniszczy ziemi. Tęcza zostaje ustanowiona symbolem wiecznego przymierza, znakiem wiecznego pojednania pomiędzy sferą boską i ludzką.

Powinniśmy zauważyć, że to pojęcie, czyli idea Boga, który może nawet zawrzeć i dotrzymać wiecznego przymierza, jest możliwe tylko przy założeniu, że Słowo Boże i Jego wola są absolutne, nie do unieważnienia przez jakąś wyższą władzę lub jakiegoś Boskiego antagonistę.

Rozdział 5. Sprzeczności i dublety w opowieści o potopie w Księdze Rodzaju 6-9 [00:35:32]

Teraz, ja rozdałam, albo rozdano wam kartki papieru. Może chcecie je wyciągnąć przed siebie, bo porozmawiamy trochę o potopie w Księdze Rodzaju 6 do 9. Kiedy czytamy o powodzi w Księdze Rodzaju 6 do 9, często uderza nas bardzo dziwny styl literacki. Mam nadzieję, że uderzył was dziwny styl literacki, powtarzalność i sprzeczności. Więc chcę Was teraz zapytać, bądźcie odważni i mówcie otwarcie, czy w waszej lekturze tej historii cokolwiek z tej natury Was uderzyło? Czy trudno było podążać za tą historią? Czy była sprzeczna i w jaki sposób? Cokolwiek? Nawet nie bądźcie grzeczni, po prostu wyrzućcie to z siebie. Tak?

Student: [niesłyszalny]

Profesor Christine Hayes: Okay, wydaje się, że mamy dwa zestawy instrukcji. Ktoś tu zwraca uwagę, że wydaje się, że mamy dwa zestawy instrukcji dotyczących tego, co należy zabrać na pokład: albo zabrać dwie sztuki z każdego rodzaju żywego inwentarza, zwierzęta i ptaki i pełzające stworzenia, albo w innym fragmencie Bóg mówi Mojżeszowi, aby zabrał ze sobą siedem par czystych zwierząt i jedną parę nieczystych zwierząt i siedem par ptaków. Prawda? Różne zestawy instrukcji. Coś jeszcze wydało ci się dziwne, kiedy czytałeś tę historię?

Student: [niesłyszalny]

Profesor Christine Hayes: Okay, deszcz wydaje się padać przez różne okresy czasu, czyż nie? Są takie przejścia, w których mówi się, że powódź trwała 40 dni, albo że trwała na ziemi przez 40 dni. Znajdujemy to w Księdze Rodzaju 7:17, ale w Księdze Rodzaju 7:24, podano 150 dni jako czas powodzi. Coś jeszcze? Jakieś inne dublety lub sprzeczności, bo jest ich jeszcze kilka?

Kto wydaje instrukcje? To nie jest trudne. Masz ją tuż przed sobą. Kto wydaje instrukcje?

Student: [niesłyszalny]

Profesor Christine Hayes. Dobrze, Boże. Chyba w tym tłumaczeniu użyto słowa “Bóg”, prawda, z dużym G. Co jeszcze?

Studentka: [niesłyszalny]

Profesor Christine Hayes: Panie. Tak naprawdę są tam inne hebrajskie słowa znajdujące się tam, okej? Te dwa określenia to różne imiona bóstwa, które wydaje instrukcje. Dobrze, więc są dwa określenia używane dla Boga. Jahwe, które jest świętym Tetragramatonem, jest napisane czterema literami w języku hebrajskim, nie zawiera samogłosek. Tak naprawdę nie wiemy, jak to się wymawia; zgaduję Jahwe, a to jest właściwe imię dla Boga, a w twoim tłumaczeniu, byłoby ono przetłumaczone jako “Pan” małymi literami. Tak więc gdziekolwiek widzisz “Pana” w małymi literami, to jest właściwie angielskie tłumaczenie dla Jahwe, właściwe imię, jak prawie osobiste imię dla Boga. I wtedy w innych miejscach mamy to słowo Elohim, które w rzeczywistości jest słowem dla “bogów”, rodzajem ogólnego terminu dla bóstw w liczbie mnogiej. Jednakże, gdy jest ono używane w odniesieniu do Boga Izraela, jest ono wyraźnie pojedyncze, zawsze ma czasownik pojedynczy. Tak więc, będzie się ono pojawiać w twoim tekście jako “Bóg” z dużą literą G. Kiedy więc widzisz “Pana” lub “Boga”, to w rzeczywistości wskazują one na inne słowa, które są używane w tekście hebrajskim.

Dwukrotnie powiedziane jest, że Bóg patrzy z góry na stworzenie. Dwukrotnie powiedziane jest, że jest niezadowolony. Dwa razy postanawia zniszczyć wszystkie żywe istoty. Dwa razy wydaje instrukcje i jak widzieliśmy, są one sprzeczne. Wydaje się, że mamy też inny obraz tego, jak długo trwała powódź; są też bardziej subtelne sprzeczności. Czasami powódź wydaje się być wynikiem bardzo silnego deszczu, ale w innych opisach wydaje się być prawdziwym kosmicznym przewrotem. Pamiętacie opis świata z Księgi Rodzaju 1 jako bańkę powietrzną, która zasadniczo powstaje przez oddzielenie wód powyżej i poniżej. Są one powstrzymywane lub naciskane przez firmament na górze. I to właśnie okna w firmamencie są otwierane – te wody mogą się wtargnąć i rozpuścić ten pęcherzyk powietrza. To tak, jakbyśmy wracali do kwadratu z głębiną, prawda? Znowu tylko ten wodnisty masyw. Więc w niektórych opisach jest to stworzenie, które się rozpada, a nie tylko ulewny deszcz.

I zgodnie z tą ideą pewnego rodzaju powrotu do chaosu, Noe jest przedstawiany jako początek nowego stworzenia. Ponieważ tak jak Adam i Ewa w pierwszej historii stworzenia, Noe ma być płodny i rozmnażać się. On również otrzymał władzę nad wszystkim, a teraz została ona rozszerzona na odbieranie ludzkiego życia [sprostowanie: Profesor Hayes właściwie chciała tu powiedzieć życie zwierzęce].

Biblia zawiera wiele powtórzeń i sprzeczności. I czasami występują one w jednym fragmencie, jak w opowieści o potopie tutaj, a czasami występują w opowieściach lub fragmentach, które są od siebie oddzielone, na przykład w dwóch opowieściach o stworzeniu. Istnieje wiele istotnych różnic pomiędzy tymi dwoma opowiadaniami. Różnią się one znacznie stylem. Księga Rodzaju 1 jest sformalizowana, jest wysoce ustrukturyzowana, ma siedem dni i wszystko jest połączone w pary. Jest pięknie skonstruowana, bardzo abstrakcyjna. Księga Rodzaju 2 jest dużo bardziej dramatyczna, dużo bardziej ziemska. Pierwsza historia stworzenia nie zawiera kalamburów i gier słownych, jest trochę poważna. Druga historia kreacji jest ich pełna: w języku hebrajskim są różne rodzaje małych ironii i kalamburów. Adam, ziemianin wykonany z ziemi. Adam jest stworzony z adamah. Adam i Ewa są nadzy, arum, co jest tym samym słowem co mądry lub sprytny, a wąż jest arum, jest sprytny i sprytny: jest wiele małych kalamburów tego rodzaju.

Istnieją również różnice w terminologii pomiędzy tymi dwoma historiami. Księga Rodzaju 1 mówi o mężczyznach i kobietach, jeden zestaw hebrajskich terminów, ale Księga Rodzaju 2 używa mężczyzn i kobiet, inny zestaw hebrajskich terminów na określenie płci. Tak więc terminy dotyczące płci są różne w obu historiach.

Rdz 1 odnosi się do Boga, jak w twoim tłumaczeniu “Bóg”, Elohim, słowo, które jest tłumaczone jako “Bóg”. On jest odległy, jest transcendentalny. Tworzy bez wysiłku poprzez swoje słowo i poprzez swoją wolę. Ale Rdz 2 odnosi się do bóstwa jako do imienia, które jest naprawdę kombinacją, to jest Yahweh Elohim, więc zobaczysz “Pan Bóg”, prawda? Widzisz to również wielokrotnie w Biblii, Panie Boże. To mówi ci, że oba te słowa były obok siebie w oryginalnym języku hebrajskim. Tak więc w Księdze Rodzaju 2 bóstwo to Jahwe Elohim. On jest o wiele bardziej przyziemny. On tworzy człowieka jak garncarz pracujący z gliną. Mówi do siebie, sadzi ogród, spaceruje po ogrodzie w chłodne wieczory. Robi ubrania dla Adama i Ewy. Mówi o nim w znacznie bardziej antropomorficzny sposób niż o Bogu, którego spotykamy w Księdze Rodzaju 1.

Tak więc to, co mamy w pierwszych kilku rozdziałach Księgi Rodzaju, to dwie historie tworzenia, które mają charakterystyczne style, charakterystyczne tematy, charakterystyczne słowniki i są umieszczone obok siebie. W Księdze Rodzaju od 6 do 9 wydaje się, że mamy dwie historie potopu z charakterystycznymi stylami, tematami, słownikami i szczegółami merytorycznymi, ale są one splecione, a nie umieszczone obok siebie. I jest wiele takich dubletów w Biblii.

Czasami mamy całe księgi, które powtarzają lub przechodzą przez ten sam materiał. W rzeczywistości cała saga historyczna, która jest zapisana od Księgi Rodzaju do końca Drugiej Księgi Królewskiej, jest ponownie ćwiczona w księgach I i II Kronik. Co mamy zrobić z tymi powtórzeniami i sprzecznościami tutaj i w całej Biblii? Jakie są tego konsekwencje?

Rozdział 6. Implikacje powtórzeń i sprzeczności w całej Biblii [00:42:42].

Przypuśćmy, że natknąłeś się na kawałek pisma, o którym nic nie wiedziałeś, po prostu leżał na stole. Nie wiedziałeś, kto to napisał, gdzie, kiedy, jak, dlaczego, i ktoś ci powiedział: “Chcę, żebyś wyciągnął jakieś wnioski na temat tego kawałka pisma. Chcę, żebyś wyciągnął jakieś wnioski na temat jego autorstwa i sposobu, w jaki został skompilowany lub skomponowany.” Więc bierzesz go i zaczynasz czytać i zauważasz takie cechy jak to. Co może pan wyciągnąć z tego wnioski? Co możesz wywnioskować? Bez żadnych założeń. Odbierasz pracę i dostrzegasz te cechy. Co możesz wnioskować o jego autorstwie lub sposobie komponowania?

Student: Jest wielu autorów.

Profesor Christine Hayes: Można by stwierdzić, że jest wielu autorów. Prawda? Wielokrotne autorstwo. Tak?

Studentka: Są rewizje.

Profesor Christine Hayes: Te rewizje mogły być dokonane, tak, że można było mieć różne źródła, które zostały zmienione lub połączone w różny sposób. Prawda? Poprawki, które sugerują, że masz coś, a potem to się powtórzyło, mogły zostać dodane, więc teraz jest to nowe źródło. Można by wyciągnąć wniosek, że te cechy świadczą o wielorakim autorstwie; duża ilość poprawek wskazuje na rodzaj złożonej struktury, być może różne warstwy, różne źródła.

Już w średniowieczu było kilku badaczy, którzy dostrzegali te rzeczy w tekstach biblijnych. Zauważyli oni, że istnieją sprzeczności i powtórzenia, są też anachronizmy, inne cechy, które świadczyły o wielorakim autorstwie, rewizjach i złożonej strukturze. I co z tego? Dlaczego miałoby to być coś wielkiego?

Student: [niesłyszalny]

Profesor Christine Hayes: Okay, to może być trochę problem, jeśli ten tekst stał się podstawą systemu wiary lub przekonań religijnych, a twoje założenia na jego temat są takie, że mówi on prawdę, która jest wyjątkowa z natury. A także co z tradycyjnymi przekonaniami na temat pochodzenia tego tekstu? Racja, kto napisał ten tekst zgodnie z tradycyjnymi przekonaniami? [niesłyszalne komentarze słuchaczy] Słyszę Mojżesza, słyszę Boga, słyszę mnóstwo różnych rzeczy, ale są tradycyjne idee dotyczące ogólnie Mojżeszowego autorstwa Biblii, na pewno pięć pierwszych ksiąg Biblii.

I tak te cechy tekstu, które zostały zauważone, były wyzwaniem dla tradycyjnych przekonań religijnych dotyczących Mojżeszowego autorstwa pierwszych pięciu ksiąg Biblii, a pod wieloma względami także doskonałości Biblii, jako mówiącej jednolitym głosem w sprawach doktryny czy teologii religijnej. Tak więc na przykład średniowieczni komentatorzy zaczęli mówić nieco bardziej otwarcie o niektórych z tych cech. Jedną z pierwszych rzeczy, które zauważyli jest to, że Księga Powtórzonego Prawa 34 opisuje śmierć i pochówek Mojżesza. Uznali więc, że możliwe jest, iż Mojżesz nie napisał przynajmniej tego rozdziału.

Tak samo są pewne anachronizmy, które musieli wyjaśnić. Jeden z najbardziej znanych znajduje się w Księdze Rodzaju 13:7. Jest to opowieść o podziale ziemi między Lota i – w tamtych czasach nazywał się Abram, później stał się Abrahamem – ale między Lotem i Abramem. Narrator, opowiadając tę historię, wtrąca się i zwraca do nas, czytelników, i mówi: “Kanaanici i Perryzyci mieszkali wtedy na tej ziemi”. Co jest dziwnego w tym zdaniu? Narrator mówi do nas z perspektywy czasu, w którym Kananejczycy i Perryzyci nie zamieszkiwali na tej ziemi, prawda? “To było wtedy, gdy rdzenni Amerykanie mieszkali w Connecticut.” Czy to pisarz żyjący w czasach, gdy rdzenni Amerykanie nadal mieszkają w Connecticut, czy też jest właścicielem Connecticut? Nie. Piszą z późniejszego punktu widzenia. Więc narrator przerywa i rozmawia z publicznością w Księdze Rodzaju 13:7 i mówi: “To było w czasie, gdy Kananejczycy byli w ziemi.” Kiedy żył Mojżesz? Kto mieszkał na tej ziemi w czasach Mojżesza? Kananejczycy. Wiem, że jeszcze tam nie dotarliście, ale kiedy dotrzecie do Księgi Powtórzonego Prawa, dowiecie się, że nie dotarł do tej ziemi. Więc nigdy tam nie dotrze, nie dostanie się, zanim Izraelici nie podbiją. On umiera – Kananejczycy wciąż są w posiadaniu. Więc ta linijka na pewno nie została napisana przez Mojżesza; została napisana przez kogoś znacznie późniejszego, kto patrzy wstecz i nawiązuje do czasów, kiedy Kananejczycy przebywali na tej ziemi.

Więc to są takie rzeczy, które ludzie zaczęli zauważać. A wraz z rozwojem racjonalizmu w okresie nowożytnym, tradycyjne pojęcia boskiego i mojżeszowego autorstwa Pięcioksięgu, Tory, pierwszych pięciu ksiąg Mojżesza, zostały zakwestionowane. Współczesne krytyczne studium Biblii zaczyna się naprawdę od Spinozy, który na początku XVII wieku sugerował, że Biblia powinna być badana i analizowana jak każda inna książka: bez założeń co do jej boskiego pochodzenia czy jakichkolwiek innych dogmatycznych twierdzeń co do jej składu czy autorstwa. Ale to właśnie katolicki ksiądz, Richard Simon, pierwszy argumentował, że Mojżesz nie napisał Tory i że zawiera ona wiele anachronizmów i błędów.

Cóż, skończył nam się czas, ale w środę wezmę tę fascynującą historię i dowiemy się trochę więcej o krytycznych ideach dotyczących składu Biblii. Zwróćcie uwagę na e-maile od liderów sekcji z przewodnikami do sekcji, które spotkają się w tym tygodniu; będziecie mieli dużo zabawy z historiami tworzenia.

[koniec transkrypcji]

References

Unless otherwise noted, all biblical citations have been quoted from “Tanakh: The New JPS Translation According to the Traditional Hebrew Text.” Copyright (c) 1985 by The Jewish Publication Society. Single copies of the JPS biblical citations cited within the transcripts can be reproduced for personal and non-commercial uses only.

Revised Standard Version of the Bible, copyright 1952 (2nd edition, 1971) by the Division of Christian Education of the National Council of the Churches of Christ in the United States of America. Used by permission. All rights reserved.

Pritchard, James ed. 1958. The Ancient Near East: An Anthology of Texts and Pictures, vol 1, 40-75. Princeton: Princeton University Press.

Pritchard, James ed. 1955. Ancient Near Eastern Texts Relating to the Old Testament, ed. James B. Pritchard, 60-61. Princeton: Princeton University Press.

Christine Hayes

Christine Hayes

Wykładowca

Christine Hayes jest profesorem religioznawstwa na uniwersytecie Yale. Swój doktorat uzyskała na University of California w Berkeley w 1993 roku. Hayes jest specjalistką w dziedzinie studiów talmudyczno-midraszowych, prowadzi kursy z zakresu literatury i historii okresu biblijnego i talmudycznego. Jest autorką dwóch książek naukowych: Between the Babylonian and Palestinian Talmuds, laureatka nagrody Salo Baron w 1997 r. Za pierwszą książkę z zakresu myśli i literatury żydowskiej oraz Małżeństwa mieszane i konwersja z Biblii do Talmudu, w 2003 r. National Jewish Book Award finalista. Jest także autorką podręcznika licencjackiego i kilku artykułów w czasopismach.

Sprawdź pozostałe wykłady z kursu

Zapisz się na historyczne studium Starego Testamentu wprowadzające do literatury Biblii hebrajskiej oraz jej struktury i treści.

Strona główna kursuNastępny wykład »