Homoseksualizm, kobiety i kwestia płci w Biblii, cz.3 Kobiety mają być ciche i posłuszne!

utworzone przez | Lut 18, 2020 | Artykuły, Egzegeza, Nowy Testament | 1 komentarz

Dlaczego kobiety zostały uciszone (Profesor Bart Ehrman)

Biorąc pod uwagę to, co powiedziałem wcześniej o kobietach w starożytnym świecie, we wczesnym chrześcijaństwie i w kościołach Pawłowych, mogę teraz wyjaśnić, dlaczego kobiety, które pierwotnie odgrywały znaczącą rolę we wczesnym chrześcijańskim ruchu, zostały uciszone, szczególnie w kościołach Pawłowych (jak widać na przykład w listach pasterskich). Oto jak omawiam tę sprawę w moim podręczniku dotyczącym Nowego Testamentu, przygotowanym na poziomie college’u. Nasza teoretyczna dyskusja na temat ideologii płci w świecie rzymskim, czyli sposobu, w jaki ludzie konstruują mentalnie i społecznie różnice płci, daje nam tło do ponownego rozważenia postępującego ucisku kobiet w kościołach Pawłowych.

Kobiety mogły posiadać nieproporcjonalną reprezentację w najwcześniejszych wspólnotach chrześcijańskich. Było to przynajmniej ciągłe twierdzenie przeciwników chrześcijaństwa w II wieku, którzy postrzegali nadmierną liczbę wierzących kobiet jako błąd; co ciekawe, obrońcy wiary nigdy temu nie zaprzeczali. Duża liczba wyznawczyń nie jest zaskoczeniem, biorąc pod uwagę fakt, że najwcześniejsze wspólnoty chrześcijańskie, w tym te założone przez Pawła, nie zostały utworzone jako instytucje publiczne, takie jak synagogi żydowskie czy lokalne stowarzyszenia handlowe, które spotykały się w budynkach publicznych i posiadały dużą widoczność społeczną.


Paweł założył kościoły domowe, zgromadzenia nawróconych, którzy spotkali się w prywatnych domach, a w świecie rzymskim, sprawy domu były prowadzone głównie przez kobiety. Oczywiście, mąż był panem domu, z ostateczną władzę nad wszystkim, od finansów po religię gospodarstwa domowego, ale ponieważ dom był prywatną przestrzenią a nie publiczną, większość mężczyzn oddawała swoim żonom stosunkowo wolne rządy w jego ramach. Jeśli kościoły Pawłowe spotkały się w prywatnych domach, to znaczy w świecie, gdzie kobiety posiadały pewien stopień jurysdykcji, to nic dziwnego, że kobiety często sprawowały władzę w jego kościołach. Nie jest również dziwne, że mężczyźni często pozwalali im to robić, bo dom był domeną kobiety. Zwiększona możliwość własnego zaangażowania jest być może jednym z powodów, dla których tak wiele kobiet zostało w pierwszej kolejności przyciągniętych do tej religii.

Dlaczego więc role kobiet zostały ograniczone? Być może dlatego, że wraz z rozwojem ruchu i powiększaniem się poszczególnych kościołów, coraz więcej mężczyzn zaczęło się angażować, a działania wewnątrz kościoła nabrały bardziej publicznego charakteru. Ludziom głęboko przesiąkniętym starożytną ideologią płci w naturalny sposób trudno było uniknąć wnoszenia do kościoła perspektyw, które przynosili ze sobą wraz ze swoim nawróceniem. Poglądy te były częścią tego, kim byli, i bez wątpienia akceptowali je jako naturalne i słuszne. I zawsze można je było uzasadnić za pomocą innych, chrześcijańskich, podstaw. Na przykład, Pismo Święte, które ci ludzie odziedziczyli, mogło zostać użyte do usprawiedliwienia odmowy kobietom prawa do wykonywania władzy. Biblia żydowska sama w sobie była wytworem starożytności, zakorzeniona w świecie izraelskim, który opowiadał się za ideologią uległości kobiet w takim samym stopniu jak świat rzymski, chociaż na inny sposób.

W wyniku narastających napięć, niektórzy spośród wiernych Pawła, z których przypuszczalnie wiele stanowiły kobiety, zaczęło nalegać, że poglądy na relacje seksualne dominujące w ich kulturze nie były już odpowiednie dla tych, którzy byli “w Chrystusie”. W odpowiedzi na presję społeczną wywieraną na nich ze wszystkich stron, ludzie ci wzywali do całkowitej abstynencji od stosunków małżeńskich bez rezygnacji ze stosunków seksualnych i wolnością od ograniczeń nakładanych na nich przez małżeństwo. Co więcej, utrzymywali, że skoro zostali uwolnieni od wszelkich form zła przez Chrystusa, nie są już ograniczeni w tym, co mogą robić na forum publicznym; mają takie same prawa i możliwości nauczania i sprawowania władzy jak mężczyźni.

Na nieszczęście dla nich, ich poglądy nigdy nie zakorzeniły się w pełni. W rzeczy samej, ich idee w pewnym sensie mogły zawierać ziarno autodestrukcji. Ci bezżenni chrześcijanie nie mogli oczywiście wychować nowego pokolenia wierzących w swoje poglądy bez rodzenia dzieci. Wraz z upływem czasu i zanikiem apokaliptycznych nadziei, które stały się przede wszystkim źródłem poczucia równości, wydawało się, że szanse na to, że idee tak mocno zakorzenione w ludziach przez ich wychowanie, mogły zostać zmienione, stały się niewielkie.

Ci, którzy opowiadali się za prawem kobiet do sprawowania władzy w kościele, byli powszechnie przeciwni, i prawdopodobnie nie tylko mężczyźni. Podobnie jak dziś, w starożytności kobiety były kształtowane tak samo jak mężczyźni przez założenia swojej kultury na temat tego, co jest dobre i złe, naturalne i nienaturalne, właściwe i niewłaściwe. Zwolennicy kulturowego status quo zinterpretowali przesłanie Pawła (i Jezusa) w zupełnie odmienny sposób od tych, którzy opowiadali się za wysoką pozycją kobiet w kościołach, ale także od samego Pawła i Jezusa. Zapał eschatologiczny, który napędzał pierwotną proklamację, zaczął słabnąć (zauważcie, że już w listach pasterskich jest on wyciszony), a Kościół zwiększył swój zasięg i siłę. Coraz bardziej nabierał on wymiaru publicznego, z hierarchią i strukturą, misją publiczną, głosem publicznym i troską o zewnętrzny odbiór. Innymi słowy, Kościół zadomowił się na dłuższą metę, a apokaliptyczne przesłanie, które przyniosło kobietom względną wolność od opresyjnych ograniczeń ich społeczeństwa, znalazło się na ostatnim miejscu, wraz z tymi, którzy odwoływali się do jego autorytetu, aby uzasadnić swoją ważną rolę w życiu wspólnoty.

Kobiety były ograniczone w tym, co mogły robić w kościołach; nie mogły już więcej ewangelizować, nauczać ani sprawować władzy. Były to działania publiczne zarezerwowane dla mężczyzn. Kobiety miały pozostać w domu i chronić swoją skromność, co miało być dla nich “naturalne”; miały być uległe we wszystkim swoim mężom; miały rodzić dzieci i pełnić swoje funkcje jako słabsi i mniej doskonali członkowie rodzaju ludzkiego. Rzymska ideologia relacji między płciami została schrystianizowana, a społeczne implikacje apokaliptycznej wizji Pawła zostały utracone, z wyjątkiem tych wyrzutków, którzy zostali odsunięci na margines jego kościołów, kobiet, których opowieści przetrwały tylko dzięki przypadkowemu odkryciu, a nie dzięki włączeniu ich do kart ksiąg kanonicznych.

Kobiety mają być ciche i posłuszne! (Profesor Bart Ehrman)

Wczoraj rozpocząłem wątek na temat rozumienia płci w świecie starożytnym, wskazując na to, w jaki sposób zaczyna się cała Biblia, od stworzenia świata oraz mężczyzn, jak i kobiet; kobiety, która została stworzona “z” mężczyzny – tak, że była dla niego drugorzędna, uzależniona od niego w swojej egzystencji i sprowadzona na świat po to, aby uchronić go przed samotnością i by dla niego być pomocą. Dla większości feministek ten początek nie wydaje się być zbyt optymistyczny.

Historia kobiet w Biblii jest długa i złożona i nie zamierzam zagłębiać się w każdy istotny fragment. To by zajęło lata. Chcę zwrócić uwagę na to, jak historia stworzenia z Księgi Rodzaju wpłynęła na późniejszą tradycję chrześcijańską.

Nie jest tajemnicą, że chrześcijaństwo ma bardzo długą historię podkreślania tego, że kobiety nie powinny sprawować władzy nad mężczyznami, zarówno w kościele, jak i w związku małżeńskim. Oczywiście było to, ogólnie rzecz biorąc, zgodne z większością społecznych poglądów i polityk szerszego społeczeństwa w całej historii ludzkości. Interesuje mnie jednak kwestia chrześcijańskiego podejścia do tego zagadnienia, które w czasach nowożytnych – zwłaszcza od końca XIX wieku – musiało być podkreślane z pewną siłą, ponieważ niektóre – obecnie większość – kobiety utrzymywały, że poglądy te są nie tylko niesprawiedliwym patriarchatem, ale są też całkowicie przestarzałe.

Poglądy chrześcijańskie wywodzą się ostatecznie z Nowego Testamentu. We wcześniejszym cyklu postów, wiele lat temu, wyjaśniłem, dlaczego kobiety były w rzeczywistości wybitnymi, ważnymi i autorytatywnymi przywódcami Kościoła chrześcijańskiego w jego pierwszych dniach – były niezwykle obecne i aktywne w czasie działalności Jezusa za jego życia, jak również w pierwszych kościołach, o których wiemy, tych związanych z Pawłem (który dość niesprawiedliwie został potraktowany jako jeden z wielkich światowych mizoginistów).

Dzisiaj nadal tym żyjemy, w świecie w którym największe chrześcijańskie wyznanie, Kościół Katolicki, nadal nie pozwala kobietom służyć jako kapłani (a tym bardziej na wyższych stanowiskach), a najszybciej rosnące w liczbę Kościoły w krajach rozwijających się (bardzo konserwatywne według amerykańskich i europejskich standardów) patrzą podejrzliwie na kobiety piastujące kierownicze funkcje. Mają być podporządkowane.

Ale dlaczego? Ponieważ, ostatecznie, Biblia tak mówi. Naprawdę? Gdzie?

Cóż, w wielu ustępach, jak już argumentowałem, począwszy od Księgi Rodzaju 2. Jednak najczęściej przywoływany jest fragment pochodzący z Nowego Testamentu, w liście, który twierdzi, że został napisany przez Pawła, 1 Liście do Tymoteusza. Mówię, że “twierdzi”, ponieważ krytyczni badacze, począwszy od XIX wieku, i w przeważającej mierze obecnie, argumentowali, w oparciu o mocne i dobre dowody, że tak naprawdę Paweł nie napisał tego listu, ale że został on napisany lata po jego śmierci (może 30 lub więcej lat później) przez kogoś, kto twierdzi, że był Pawłem, w celu nadania temu listowi i temu co chciał powiedzieć autorytetu.

Wiele z tego, co chciał powiedzieć, nie jest korzystne dla kobiet i ich roli we wspólnotach chrześcijańskich. 1 List do Tymoteusza jest jedną z ksiąg zwanych “listami pastoralnymi” (pozostałe to 2 Tymoteusza i Tytusa), wszystkie zostały prawdopodobnie napisane przez tego samego autora (mają wiele podobieństw w słownictwie, stylu i treści). Zostały one rzekomo przesłane do dwóch młodszych współpracowników Pawła, przekazując im instrukcje, jak powinni prowadzić i zarządzać swoimi kościołami.

Pasterze ci mieli mianować męskich przywódców (biskupów, starszych i diakonów), z których wszyscy mieli być żonaci (np. 1 Tm 3:2-5, 12) i którzy mieli utrzymywać swoje gospodarstwa domowe, w tym, oczywiście, swoje żony, w poddaństwie (1 Tm 2:4). Mieli się wypowiadać przeciwko tym, którzy zabraniali zawierania małżeństw i domagali się życia ascetycznego (1 Tm 4:3; oczywiście kobiety niezamężne nie były kontrolowane przez męża). Mieli uciszać kobiety w swoich kościołach; kobietom nie wolno było opowiadać “baśni starych bab”, a zwłaszcza nie uczyć w swoich zgromadzeniach (1 Tym. 4:7). Miały milczeć, być uległe i seksualnie aktywne wobec swoich współmałżonków; a zadaniem tych, którzy chcieli korzystać z dobrodziejstw zbawienia było wydawanie na świat potomstwa (1 Tym. 2:11-13).

Naprawdę? Taa, obawiam się, że tak. Często mnie pytają, czy w Nowym Testamencie jest jedna księga, której ja, w głębi duszy, wolałbym żeby do niego nie należała, to zwykle mówię 1 List Tymoteusza Oto fragment, o którym mowa:

1 Tymoteusza 2,8-15
Chcę więc, by mężczyźni modlili się na każdym miejscu, podnosząc ręce czyste, bez gniewu i sporu. Podobnie kobiety – w skromnie zdobnym odzieniu, niech się przyozdabiają ze wstydliwością i umiarem, nie przesadnie zaplatanymi włosami albo złotem czy perłami, albo kosztownym strojem, lecz przez dobre uczynki, co przystoi kobietom, które się przyznają do pobożności. Kobieta niechaj się uczy w cichości z całym poddaniem się. Nauczać zaś kobiecie nie pozwalam ani też przewodzić nad mężem lecz [chcę, by] trwała w cichości. Albowiem Adam został pierwszy ukształtowany, potem – Ewa. I nie Adam został zwiedziony, lecz zwiedziona kobieta popadła w przestępstwo. Zbawiona zaś zostanie przez rodzenie dzieci; [będą zbawione wszystkie], jeśli wytrwają w wierze i miłości, i uświęceniu – z umiarem 1 Na potrzeby tłumaczenia wykorzystano przekład Biblii Tysiąclecia

W związku z moim wczorajszym postem trzeba podkreślić, że podporządkowanie kobiet opiera się ostatecznie na historii stworzenia Adama i Ewy oraz niefortunnym małym incydencie związanym z nieposłuszeństwem Ewy i skuszeniem jej męża do nieposłuszeństwa, co doprowadziło do bezpowrotnego wygnania ludzkości z raju.

Cytowany przeze mnie fragment zaczyna się (pierwszy akapit) od podania kobietom dress code’u. Zauważycie, że nie ma żadnego dress code’u dla mężczyzn. Kobiety nie powinny się upiększać ani nosić szczególnie ładnych ubrań. Zamiast tego mają ozdabiać się dobrymi uczynkami. Nie ma potrzeby mówić o tym mężczyznom, najwyraźniej. A dlaczego kobiety nie powinny się uatrakcyjniać? Każdy, kto zna starożytną literaturę biblijną i inne rodzaje literatury etycznej (i zasady niektórych innych kultur dzisiaj), nie ma problemu z odpowiedzią: kobiety nie powinny być publicznie atrakcyjne, ponieważ mogą one doprowadzić do uwiedzenia mężczyzn i stać się źródłem seksualnych wybryków. Kobiety muszą być kontrolowane, ponieważ są niebezpieczne dla mężczyzn.

Co więcej, kobiety mają milczeć. Prawdopodobnie autor ma na myśli: w kościele, ale może oznacza to po prostu, że nawet w innych kontekstach powinny one mówić tylko wtedy, gdy się z nimi rozmawia? W każdym razie kobiety nie mogą nauczać mężczyzn ani sprawować nad nimi władzy. A dlaczego? Ponieważ jest to wpisane w samo stworzenie. Wracamy do Księgi Rodzaju 2. Kobiety były drugie, a więc drugorzędne, i zostały stworzone dla mężczyzn, a więc nie powinny pomagać im w kierowaniu.

A co się dzieje, gdy kobiety starają prowadzić mężczyzn? Kusi je diabeł, nie mogą się oprzeć, i prowadzą mężczyznę na manowce – co powoduje ogromną katastrofę. Takie właśnie są kobiety. Pierwsza kobieta to udowodniła. Zrujnowało to pierwszego mężczyznę. I dlatego kobiety nie mogą sprawować żadnej władzy nad mężczyznami. Doprowadzi to do katastrofy. Potwierdzone przez samą Biblię.

Ale dobra wiadomość jest taka, że nawet kobiety mogą zostać uratowane. Jeśli będą miały dzieci, nic im nie grozi. Tak długo, jak będą skromne i kochające. W innym wypadku może być problem.

Są feministyczni badacze, którzy próbują ocalić Biblię od patriarchatu, a ja z duszy zgadzam się, że powinno tak być, na ile to możliwe. Ale są pewne fragmenty, które w końcu wydają mi się nie do ocalenia. To jest właśnie jeden z nich. Żyjemy dzisiaj w innych czasach. Większość z nas uważa, że historia Adama i Ewy jest mitem. Pod wieloma względami to piękny mit. Ale ma on również złowieszcze konsekwencje – przynajmniej tak, jak odczytał go autor 1 Tymoteusza.

Dzisiaj rozumiemy płeć inaczej niż ludzie starożytnego świata. Wiemy dużo, o wiele więcej o biologii, seksie, płci i seksualności, nie wspominając już o ludzkiej psychologii, antropologii i socjologii. Używanie starożytnych wytycznych dotyczących etycznego postępowania, gdy opierają się one na przesłankach, których nie akceptuje dziś żaden myślący człowiek, jest czymś w rodzaju podążania za starożytnymi tekstami medycznymi w celu przeprowadzenia operacji. Nie jest to wcale dobry pomysł, a w rzeczywistości doprowadzi do poważnych szkód.

[Jako że powyższy post z bloga Barta Ehrmana bardzo dobrze koresponduje z inną jego wypowiedzą na temat roli kobiet w Kościele pochodzącej z jego książki “Przeinaczanie Jezusa. Kto i dlaczego zmieniał Biblię”, postanowiłem również i ją zacytować w tym miejscu:]

Jeden z najważniejszych dla współczesnej dyskusji fragmentów poświęconych roli kobiet w Kościele znajduje się w 14. rozdziale 1 Listu do Koryntian. W większości współczesnych przekładów ustęp ten brzmi następująco:

Bóg bowiem nie jest Bogiem zamieszania, lecz pokoju. Tak jak to jest we wszystkich zgromadzeniach świętych, 34 kobiety mają na tych zgromadzeniach milczeć; nie pozwala się im bowiem mówić, lecz mają być poddane, jak to Prawo nakazuje. A jeśli pragną się czego nauczyć, niech zapytają w domu swoich mężów. Nie wypada bowiem kobiecie przemawiać na zgromadzeniu. Czyż od was wyszło słowo Boże? Albo czy tylko do was przyszło?

Zdania te można traktować jako jasną i bezpośrednią dyrektywę zabraniającą kobietom nawet [publicznie] mówić, a co dopiero nauczać w kościele. Analogiczny zakaz znajdujemy w 1 Liście do Tymoteusza 2. Jak jednak już wiemy, większość badaczy uważa, że nie Paweł jest autorem tych słów, jako że list ewidentnie napisany został przez któregoś z późnych uczniów podszywających się tylko pod apostoła. Nikt jednak nie wątpi, że sam Paweł napisał 1 List do Koryntian. Mimo to autentyczność przytoczonego powyżej akapitu budzi pewne wątpliwości.

Jak się bowiem okazuje, wątpliwe wersety (34-35) są odmiennie rozmieszczone w części najważniejszych świadectw tekstu. W trzech manuskryptach greckich i kilku łacińskich znajdują się one nie po wersecie 33, ale nieco dalej, po wersecie 40. Niektórych biblistów skłoniło to do spekulacji, że słów tych nie napisał Paweł, ale że początkowo przynajmniej funkcjonowały jako glosa umieszczona na marginesie przez jakiegoś kopistę, przypuszczalnie w odniesieniu do 1 Tm 2. Dopiero później przypis ów włączono do tekstu głównego: jedni kopiści wpisywali go po wersie 33, inni nieco dalej.

Są też inne ważkie powody pozwalające kwestionować Pawłowe autorstwo tych zdań. Po pierwsze, sprawiają one wrażenie zupełnie niedopasowanych do kontekstu. W tej części 1 Listu do Koryntian (w. 14) Paweł pisze o prorokowaniu w Kościele i poucza chrześcijańskich proroków, jak winni się zachować podczas nabożeństw; to główny temat wersetów 26-33, który powraca w wersetach 36-40. Jeśli usuniemy wersety 34-35, cały fragment staje się płynnym i konsekwentnym wykładem na temat proroctw. Kwestia kobieca wyraźnie tę ciągłość narusza, jakby na siłę wtłoczono ją między pouczenia dotyczące zupełnie innych spraw.

Wątpliwości można jednak żywić nie tylko co do lokalizacji dyskutowanych tu wersetów. Wydają się one sprzeczne również z tym, co Paweł pisze w innych częściach Listu do Koryntian. Na przykład nieco wcześniej, w rozdziale 11, znajdujemy (cytowany już wyżej) nakaz: kobiety, które modlą się i prorokują (a jedno i drugie podczas chrześcijańskich nabożeństw czyniono na głos), muszą koniecznie mieć zakryte głowy (11,2-16). Z tego fragmentu, którego autentyczność nie budzi najmniejszych wątpliwości, wynika, że Paweł nie tylko uznaje prawo kobiet do mówienia podczas zgromadzeń wspólnoty, ale wie również, iż z przywileju tego one korzystają. Tymczasem zgodnie z owym spornym ustępem rozdziału 14. miałby prawo to zakwestionować. Pogodzenie tych dwóch sprzecznych poglądów wydaje się dosyć trudne — albo Paweł zezwala kobietom mówić (co prawda z nakrytymi głowami, rozdział 11), albo nie (rozdział 14).

Hipoteza, że apostoł tak otwarcie sobie zaprzecza, i to w niewielkim odstępie trzech zaledwie rozdziałów jednego listu, byłaby niełatwa do obrony. Znacznie prościej przyjąć, iż te wątpliwe wersety nie pochodzą od Pawła. Tak więc w oparciu o połączenie dowodów z kilku manuskryptów (które podają inne rozmieszczenie spornych wersetów), z bezpośredniego kontekstu literackiego, a wreszcie z analizy całości 1 Listu do Koryntian wynika, że to nie Paweł jest autorem wersów 1 Kor 14,34-35. Trzeba zatem uznać, że ustęp ten to efekt inwencji jakiegoś kopisty, i choć pierwotnie mógł istnieć jedynie w postaci glosy na marginesie, w jakimś momencie — i to już na wczesnym etapie kopiowania 1 Listu do Koryntian — włączono go do głównego tekstu. Bez wątpienia przeinaczenia tego dokonał ktoś, kto pragnął podkreślić, że kobiety nie po winny odgrywać w Kościele żadnej publicznej roli, że ich powinnością jest milczenie i posłuszeństwo. Taki właśnie pogląd stał się z czasem elementem magisterium.


Powyższe posty (za wyjątkiem cytatu z książki) pochodzą z blogu badacza Nowego Testamentu prof. Barta Ehrmana i zostały opublikowane za jego osobistą zgodą. Oryginalne teksty znajdują się pod poniższym linkiem

https://ehrmanblog.org/why-women-came-to-be-silenced/
https://ehrmanblog.org/women-are-to-be-silent-and-submissive/

Przypisy   [ + ]

1. Na potrzeby tłumaczenia wykorzystano przekład Biblii Tysiąclecia

Najczęściej czytane artykuły

Polecane artykuły…

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się swoją opinią lub zadaj pytanie poniżej

1 komentarz

  1. Adrian Z

    Nie no, fajny fanfick.

    Odpowiedz

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *