Platon i powstanie Biblii hebrajskiej R. Gmirkina cz.4-6

utworzone przez | Cze 28, 2020 | Artykuły | 0 komentarzy

geruzja

4. Niektóre wstępne wyjaśnienia przed powrotem do Platona i powstania Biblii hebrajskiej Gmirkina

Pierwotnie napisałem poniższy tekst jako wstęp do mojego następnego postu na temat nowej książki Russella E. Gmirkina, Platon i powstanie Biblii Hebrajskiej. Na refleksję był on zbyt długi, aby stać się częścią postu poruszającego książkę, zamiast tego stał się więc osobnym postem wprowadzającym. Jedynie uwarunkowane historycznie zaślepienie na pośrednie (i nie tylko pośrednie) aluzje obecne w Biblii może czasem doprowadzić nas do zwątpienia w ich istnienie. – The New Moses (1993) s. 18

Napisał to Dale C. Allison, kiedy stwierdził, że ewangelista, który skomponował to, co znamy jako Ewangelię Mateusza, zainspirował się historią Mojżesza, kiedy kreował swoją wersję postaci Jezusa. Jeśli wielu czytelników ma trudności z zaakceptowaniem faktu, że postać Mojżesza została wpleciona w linię Mateuszowego Jezusa, o ile trudniej byłoby zaakceptować, że wiele z Pięcioksięgu i innych dzieł w Biblii hebrajskiej/Starym Testamencie wzorowano na literackim, filozoficznym, politycznym i kulturalnym świecie Greków?

Jeżeli wydaje się, że to zbyt wiele, aby to zaakceptować na początku, należy rozważyć następujące kwestie: Same najwcześniejsze księgi Biblii mówią nam, że zostały napisane przez Mojżesza. Szczegółowe informacje znajdują się w bocznym polu. Jednak nie jesteśmy dziećmi, więc nie wierzymy ślepo we wszystko, co czytamy, chociaż nawet dzieci czasami chcą wiedzieć, skąd wiemy, że pewne stwierdzenia są prawdziwe. Księga Henocha zaświadcza, że została napisana przez “siódmego z Adama”/pradziadka Noego i była wiernie cytowana w Nowym Testamencie (Judy 1:14 i innych) jako prawdziwe słowa Henocha przez tych samych ludzi, którzy wierzyli, że Mojżesz napisał Pięcioksiąg. Samoświadomość każdego dokumentu czy literatury wymaga jakiejś formy niezależnego świadectwa, zanim dowiemy się, jak interpretować jego wartość historyczną:

Tylko w wyjątkowych wypadkach pojawia się tradycja mówiąca o danej produkcji literackiej, niezależna od takiej produkcji świadczącej sama o sobie – i osoba, która korzysta z tradycji literacko-historycznej zawsze musi przede wszystkim zademonstrować jej charakter jako dokumentu historycznego. Nie można tego zastąpić generalnymi zasadami prawdopodobieństwa.

Tylko w wyjątkowych wypadkach pojawia się tradycja mówiąca o danej produkcji literackiej, niezależna od takiej produkcji świadczącej sama o sobie – i osoba, która korzysta z tradycji literacko-historycznej zawsze musi przede wszystkim zademonstrować jej charakter jako dokumentu historycznego. Nie można tego zastąpić generalnymi zasadami prawdopodobieństwa.

Słowa te pochodzą z pracy naukowej wygłoszonej w 1904 roku przez E. Schwartza: cytowane w pracy Luisy Abramowski z 1991 roku zatytułowanej The ‘Memoirs of the Apostles’ in Justin, str. 331-332, opublikowanej w “The Gospel and the Gospels” pod red. Petera Stuhlmachera. Jeśli chcesz czegoś bardziej aktualnego, spróbuj Philipa R. Daviesa i jego przełomowe dzieło z 1992 roku, In Search of Ancient Israel. Nakreśliłem jego istotę argumentacji w poście “The Bible – History or Story?” Jeśli jednak nie chcesz się przełączać na inną stronę, czytajcie dalej. Davies, sam będąc biblijnym krytykiem historycznym, sięga po trzon tradycyjnej biblijnej krytyki historycznej, gdy pisze o kolistości jej metod:

Ten proces zamkniętego kręgu [tzn. zakładanie, że świadek dokumentu jest prawdziwy, a następnie twierdzenie, że dokument jest prawdziwy na podstawie świadka] umieszcza kompozycję literatury w okresie, o którym mówi sama literatura. W ten właśnie sposób okres, do którego odnosi się literatura biblijna, staje się również czasem kompozycji, “okresem biblijnym”, a literatura biblijna jako całość staje się współczesnym świadkiem własnej konstrukcji, wzmacniając początkowe założenie prawdziwej matrycy historycznej i dając impuls całemu pseudo-naukowemu ćwiczeniu w przekształcanie literatury w sekwencję kontekstów, które sama stworzyła! Gdyby zarówno historyczność konstrukcji biblijnej, jak i faktyczna data powstania jej literatury zostały zweryfikowane niezależnie od siebie, koło mogłoby zostać przerwane. Ale ponieważ pominięto potrzebę metodologiczną tego zabiegu, zamknięty krąg nadal charakteryzuje całą dyscyplinę i czyni ją nieważną.

Panoplia narzędzi i metod historyczno-krytycznych stosowanych przez biblistów opiera się w dużej mierze w tym podstawowym zamkniętym kręgu. (Davies, 1992, s. 37)

Każdy może napisać historię, udając, że jej narrator rzeczywiście żył dawno temu. Można to zrobić z wielu powodów . . . Testowanie twierdzeń naszych źródeł nie jest hipersceptycyzmem: jest to najbardziej podstawowa zasada badania historycznego.
Innymi słowy, każdy może napisać historię, udając, że jej autor naprawdę żył dawno, dawno temu. Można to zrobić z wielu powodów, od rozrywki po nauczanie filozoficzne czy religijne. Od każdego świadka w sądzie wymaga się ustalenia jego wiarygodności na samym początku poprzez wskazanie możliwego do zweryfikowania niezależnego świadka zewnętrznego, a następnie w ramach przesłuchania krzyżowego. To nie jest “hipersceptycyzm”. Testowanie naszych dokumentów źródłowych to zdrowy rozsądek i najbardziej fundamentalna zasada zarówno w przypadku każdej formy pracy detektywistycznej, jak i dochodzenia historycznego. Jest to również podstawowa zasada dla podstawowej analizy i krytyki literackiej.

Jeszcze niedawno, przejdźmy do roku 2001, i pracy Nielsa Petera Lemche’a The Bible – A Hellenistic Book w “Did Moses Speak Attic”: Jewish Historiography and Scripture in the Hellenistic Era:

Dla większości badaczy wydaje się oczywiste, że nasz szacunek dla wieku pewnej księgi Starego Testamentu musi opierać się na informacjach zawartych w samej księdze, a nie na innych informacjach, a szacunek na pewno nie powinien opierać się na istnieniu tła historycznego, które mogło nigdy nie istnieć. Chociaż pozornie oczywista, metoda ta nie jest bez zarzutu i może łatwo stać się zaproszeniem do “pogoni za ogonem”, cytując Philipa R. Daviesa. Zamierzamy przez to powiedzieć, że badacz może wkrótce zaplątać się w sieć logicznej, kolistej argumentacji, którą wygodnie jest nazwać “hermeneutycznym kręgiem”… Innym kwestią jest to, że zakłada się również, iż lektura pewnego utworu literackiego automatycznie przekona go do ujawnienia swoich tajemnic – tak jakby nie były potrzebne żadne inne kwalifikacje.

Pierwszym punktem dyskusji będzie krągła argumentacja, która opiera się na zbyt wąskim “odczytaniu” tekstu biblijnego. Pierwszym przykładem będą tu księgi Samuela [zawierające historie królów Saula i Dawida]. Niektórzy zakładają, że te księgi muszą być stare tylko dlatego, że mówią, że są stare. Egzegeta, który twierdzi, że księgi Samuela muszą być stare (…) musi zaakceptować twierdzenie samych ksiąg, albo raczej naiwnie założyć, że Samuel może być ich autorem (jak głosiła późniejsza tradycja żydowska), albo przez bardziej wyrafinowaną argumentację, na przykład taką, jaką wcześniej często używano do udowadniania, że narracje takie jak “Historia o sukcesji” są stare, ponieważ jedynie naoczny świadek znałby szczegóły dotyczące rodziny Dawida.

Jak wyrwać się z tego kręgu?

Aby uciec z pułapki stworzonej przez tą krągłą metodę argumentacji i dość naiwne rozumienie tekstu biblijnego, które leży u podstaw takich twierdzeń, konieczne będzie pójście dalej i znalezienie argumentów niekoniecznie będących częścią samego tekstu biblijnego, ale pochodzących z innych źródeł. Same takie informacje będą w stanie wyjawić czytelnikowi, że księgi Samuela zostały skomponowane nie w chwili, gdy Izrael otrzymał swego pierwszego króla, ale w znacznie późniejszym czasie. (s. 292-94, moje podkreślenie)

Procedura naukowa czy jej przeciwieństwo?

Chociaż stała się ona stałą procedurą w badaniach nad Starym Testamentem [Ewangeliami], aby rozpocząć tam, gdzie wiemy najmniej, i zakończyć w momencie, w którym mamy bezpieczne informacje, aby wyjaśnić, co pewnego w niepewnym w materiale pochodzącym z nieznanej przeszłości, jest oczywiste dla prawie wszystkich innych, że procedura ta nie rości sobie pretensji do miana metody naukowej. Powinniśmy raczej w sposób oczywisty zacząć od tego, o czym jesteśmy najlepiej poinformowani. Tylko z tej perspektywy powinniśmy starać się dotrzeć do nieznanej przeszłości. (s. 294, mój akcent)

Księga Daniela również twierdzi, że powstała w czasach imperium babilońskiego, ale niewielu krytycznych badaczy, jak sądzę, zaakceptowałoby to narracyjne twierdzenie dosłownie na pierwszy rzut oka. Bez wątpienia dzieje się tak głównie dlatego, że księga ta zbyt łatwo porzuca tę grę, tworząc przepowiednie, które można śledzić w naszych podręcznikach do historii aż do trzeciego wieku przed naszą erą. (Istnieją anomalie historyczne, które również zdradzają fikcję, ale tylko ja podejrzewam, że dla wielu z nich byłyby one “mniej przekonujące”).

Tak więc po powyższych słowach wstępnych mam nadzieję, że ci, dla których pomysł, że nawet Pięcioksiąg i inne książki Starego Testamentu mogą być późnohellenistycznymi dziełami wydają się być obskurną opowieścią, staną się nieco bardziej otwarci przynajmniej na tę możliwość. Przedstawiłem tematykę początkowych rozdziałów Platona Russella Gmirkina i powstania Biblii hebrajskiej w poprzednich postach; kolejny pojawi się wkrótce.

5. Plemiona Izraela wzorowane na ateńskich i idealnych plemionach greckich?

Narracje biblijne w oczywisty sposób zawierają w sobie wiele z dziedzictwa kulturowego starożytnej Syrii i Mezopotamii, ale jeśli przyjrzymy się bardziej szczegółowym badaniom to prawdopodobnie dostrzeżemy wiele oznak wyraźnych wpływów greckich. To właśnie argument Russella Gmirkina w Platonie i powstaniu Biblii hebrajskiej.

Nie ma bardziej podstawowej podstawy “biblijnego Izraela” niż jego Dwanaście Plemion. Księga Rodzaju jest w przeważającej części opowieścią o pochodzeniu tych dwunastu plemion. Historia Izraela jest historią przede wszystkim historią plemion Izraela, najpierw dwunastu, a następnie podzielonych na dwa królestwa po dziesięć i dwa. Jedno z nich zostało przydzielone do kapłaństwa i dlatego nie otrzymało przydziału terytorialnego, jednak dwóch synów Józefa otrzymało ziemie, aby utrzymać wszystkich ważnych dwunastu dziedziców ziemi, podczas gdy synowie Lewiego stali się trzynastym plemieniem. Zawsze było ich dwanaście, chociaż czasami dziesięć, a czasami trzynaście.

To bardzo “biblijne”, ale równocześnie bardzo greckie, jak można się dowiedzieć o Atenach i różnych koloniach greckich z pism Platona i Arystotelesa, znajdujących się w Wielkiej Bibliotece Aleksandryjskiej. Jest to fascynująca obserwacja. Argument Gmirkina jest następujący.

Ugrupowania plemienne na starożytnym Bliskim Wschodzie składały się na ogół składały się ze dosłownie spokrewnionych grup. Kiedy czytamy o organizacji plemiennej Izraela w Hexateuchu (Pięcioksięgu + Księga Jozuego), znajdujemy jednak coś innego. Najbardziej wyróżniają się wyraźne granice geograficzne, które wyznaczały terytorium każdego plemienia. Co więcej, obszar geograficzny każdego plemienia został określony na podstawie losowania. Weźmy przypadek plemienia Zabulona opisanego w Księdze Jozuego 19:

Trzeci los padł na potomków Zabulona według ich rodów: dział ich dziedzictwa sięgał aż do Sarid. Granica ich biegła na zachód od Marala i dotykała Dabbaszet, dochodząc do potoku po wschodniej stronie Jokneam. Od Sarid zwracała się ku wschodowi w kierunku wschodzącego słońca aż do granicy Kislot-Tabor, biegła ku Deberat i wznosiła się do Jafia, a stąd znów przechodziła ku wschodowi, ku wschodzącemu słońcu, do Gat-Hachefer, do Et-Kasim i biegła dalej do Rimmon, zwracając się do Nea. Dalej granica biegła na północ koło Channaton i kończyła się na równinie Jiftach-El. Ponadto Kattat, Nahalal, Szimron, Jideala i Betlejem: dwanaście miast wraz z przyległymi wioskami. Takie było dziedzictwo potomków Zabulona według ich rodów, takie miasta i przyległe wioski.

Patrz również Księga Powtórzonego Prawa Prawa 4.5, 14; 5.31; 6.1; 12.1; por. 11.2 oraz Księga Jozuego 13,15-19, 21.Taki system był nieznany na Starożytnym Bliskim Wschodzie.

Ludzie się jednak przemieszczają. Rodziny muszą znaleźć gdzie indziej lepsze możliwości, w przypadku gdy konflikty narastają, a zasoby maleją. Plemię zdefiniowane przez region geograficzny jest prawdopodobnie fikcyjną grupą pokrewieństwa.To, co tu obserwujemy, to dwa pojęcia plemion. W jednym przypadku plemię jest identyfikowane przez obszar geograficzny; w innym przypadku plemię jest rozumiane jako grupa pokrewieństwa pochodząca od wspólnego przodka.

Oba pojęcia znajdują się obok siebie w relacji biblijnej.

Taki system nie jest znany na Starożytnym Bliskim Wschodzie, gdzie oznaczenia plemienne odzwierciedlały albo prawdziwe grupy pokrewieństwa, albo w niektórych przypadkach może klasy społeczne, ale zazwyczaj nie odpowiadały ograniczonym obszarom geograficznym lub nie stanowiły formalnej podstawy organizacji prowincjonalnej. (Gmirkin 2016, s. 21f)

Nieznany na Bliskim Wschodzie, być może, ale dobrze znany w świecie greckim.

Tak jak mówiono o Jozuem, Grecy, którzy wyruszyli na kolonizację nowych regionów, byli przedstawiani jako pierwsi podbijający nowe terytorium, a następnie dzielący je równo (kompensując w ten sposób obszary o różnej jakości). Skrybowie byli powoływani do wyznaczania różnych przydziałów, które stały się podstawą plemiennych jednostek. Podobnie jak w Izraelu, podstawową troską wielu porównywalnych kolonii greckich było zagwarantowanie niezbywalnego prawa własności ziemi i uniknięcie zubożałej klasy bezrolnej lub niewolnictwa za długi. Tyle o ideale, a był to ideał, który był popierany zarówno przez Platona w jego Prawach (3.684e i 5.736c), jak i Arystotelesa w jego Polityce (2.1266b i 6.1319a). W rzeczywistości próby takiej redystrybucji ziemi prowadziły do konfliktów. Nowe ekspedycje kolonizacyjne wyruszały niekiedy z myślą o tym samym ideale, by stać się fundamentem nowego społeczeństwa.

Podobnie jak w świecie greckim, w Biblii widzimy te same ideały, metody i funkcje systemów plemiennych (połączenie fikcyjnych plemion opartych na obszarze geograficznym, które w rzeczywistości przecinają grupy pokrewieństwa i prawdziwe plemiona): ziemia miała być dzielona równo według różnych potrzeb i jakości; uczeni w Piśmie mieli wyznaczać przydziały ziemi i dzielić je między ludzi; przydzielona ziemia miała być niezbywalna; plemiona te stały się podstawą różnych funkcji administracyjnych, w tym naboru wojskowego. Podobnie jak w Atenach (po reformach z końca VI w.) u biblijnych Izraelitów, zarówno plemię, jak i dystrykt ojczysty (wieś w Izraelu; dystrykt lub dem w Atenach) stały się postawą identyfikacji obywateli Izraela.

Każdemu plemieniu w świecie greckim przypisano swoje naczelne bóstwo, podczas gdy w Izraelu, jak wiemy, mamy dwunastu naczelnych patriarchów.

Co ciekawe, greckie podziały plemienne, zarówno w Atenach, jak i w różnych koloniach, były dokonywane na dziesięć lub dwanaście części. W Atenach znaleziono odmiany obu tych grup.

Czy greckie ideały stały się wówczas podstawą biblijnej ekonomii politycznej? Gmirkin myśli właśnie tak, a ja podejrzewam, że ma rację.

Argumenty te wykraczają poza wspólne punkty, o których wspomniałem powyżej. To, co uważam za szczególnie istotne, to punkt Gmirkina, w przeciwieństwie do wszystkiego, co można znaleźć w literaturze Bliskiego Wschodu, to wspólne zainteresowanie Biblii i greckiej literatury filozoficznej (Republika Platona, Prawa i Polityka Arystotelesa) ustanowieniem idealnego państwa. Kiedy to wspólne zainteresowanie, które obejmuje dyskusje o idealnych granicach geograficznych i konkretnych podziałach administracyjnych, a kiedy przechodzimy do wyszukiwania konkretnych idealnych rozwiązań tych nakładających się na siebie kwestii, to uważam, że Gmirkin przedstawia mocne argumenty.

6. Zgromadzenia i urzędy biblijne oparte na instytucjach greckich?

Russell Gmirkin kontynuuje argumentację, że duża część Starego Testamentu została napisana dopiero około 270 roku p.n.e. w swojej nowej książce Platon i powstanie Biblii hebrajskiej. (Po raz pierwszy podniósł ten argument w Berossus and Genesis, Manetho and Exodus). Cena książki została ustalona dla instytucji akademickich, dlatego na szczęście wydawca (Routledge) przesłał mi egzemplarz recenzyjny, który nadal czytam. Przenoszę się, remontuję i powoli buduję nowe biuro domowe, dlatego postęp lektury nie był błyskawiczny, ale małe kroki w miarę nadarzających się okazji są lepsze niż brak kroków, więc oto kolejna odsłona.

Prawa biblijne były wystarczająco często porównywane z tymi obowiązującymi na starożytnym Lewancie i w Mezopotamii, a Gmirkin nadal dokonuje tego samego rodzaju porównań. Ale porównuje on również prawa biblijne z prawami i zbiorami praw starożytnej Grecji i zauważa podobieństwa na ogół bardziej uderzające niż z Bliskim Wschodem. Nie tylko same prawa, ale także narracje, w których są one osadzone, silnie rezonują z literaturą grecką. Wyjaśnienie Gmirkina jest takie, że autorzy tekstów biblijnych dowiedzieli się o ideałach prawnych poprzez pisma greckie przechowywane w Wielkiej Bibliotece Aleksandryjskiej w czasach hellenistycznych.

Przed zajęciem się konkretnymi prawami Gmirkin przedstawia porównania biblijnych (zwłaszcza Pięcioksięgu) instytucji prawnych z tymi z Grecji. Rozdział jest bogaty w przypisy końcowe i cytaty, a wiele z nich utrzymuje moją lekturę w ślimaczym tempie, jednak taka powolna lektura jest wzbogacającą podróżą. Szczegółowe dyskusje na temat instytucji i urzędów prawnych, cywilnych i religijnych stają się dla mnie jednak czymś rozmytym, chyba że wezmę pióro i papier i przedstawię to, co czytam, w formie schematu i to właśnie robię szczególnie w drugiej połowie drugiego rozdziału. Tak więc dla własnego dobra i dla dobra wszystkich innych, przedstawiam tutaj tabele danych zestawionych przez Gmirkina w jego porównaniach. (Wykresy byłyby zbyt czasochłonne.) Nie wszystkie szczegóły i wyjaśnienia zostały tutaj przedstawione, ale mam nadzieję, że zawierają wystarczająco dużo, aby uchwycić główne idee, które są argumentem za prymatem greckiego wpływu na to, co czytamy w narracjach biblijnych. Staram się podać wystarczająco dużo szczegółów, aby czytelnicy mogli sformułować swoje własne pytania i oceny.
Jestem pewien, że nie jestem jedynym, który tak dobrze zna takie pojęcia jak “starszyzna” i “cały naród izraelski” i wyobraża sobie je w ich “wyłącznie biblijnym” kontekście, że dokonanie nieznanych porównań z greckimi instytucjami i procesami będzie dla mnie szokiem. Ale to właśnie robi Gmirkin i wyniki są w zasadzie interesujące. Oto pierwsza tabela; będą kolejne:

Tabela 1: Zgromadzenia wyborcze
AtenyInne greckie państwa
Mojżesz/JozueKról lub zespół królów (2 królów w Sparcie, obowiązki religijne i wojskowe)
Rada – Starszyzna, wszyscy są byłymi urzędnikami – 70 lub 71 lub 72 – wybranymi proporcjonalnie spośród plemion.

Lb 11:16 – muszą być starszyzną i byłymi urzędnikami

Znani jako Siedemdziesięciu

Obowiązki ustawodawcze, sądowe i wykonawcze.

Księgi Wyjścia i Liczb: nazwano ich “siedemdziesięcioma starszymi”

Księgi Wyjścia do Jozuego: przedstawienie starszyzny i zgromadzenia jako “krajowych instytucji demokratycznych” . . . . . podległych . . . Mojżeszowi i Jozuemu”

Księgi Powtórzonego Prawa do Samuela: Zgromadzenie i starszyzna występują również na szczeblu lokalnym, administrując sprawami miasta (np. “starszyzna przy bramie”).

Księga Sędziów: Zgromadzenie i starszyzna były zwoływane w czasach kryzysu i w celu namaszczenia królów

W hellenistycznej Judei: Zgromadzenie i funkcja starszyzny; Rada była znana jako Geruzja w greckich źródłach żydowskich

W czasach rzymskich: Rada znana jako Sanhedryn
Dwie rady:

1. Rada (Bule) – liczby zróżnicowane w różnych okresach (400, 500, 30) – proporcjonalnie wybierana z plemion

Znana jako Rada Czterystu, Pięciuset czy Trzydziestu.

Zatwierdzanie projektów ustaw przez Zgromadzenie.

Ta Ateńska Rada była wybierana w drodze losowania; to znaczy, nie składała się z “starszyzny”.

2. Rada Areopagu – wszyscy jej członkowie byli starszymi (byłymi urzędnikami)

Zdarzały się sprawy przeciwko urzędnikom
Sparta: Rada Starszych (Geruzja) – 30 (Trzydziestu)

Cyrenajka: Geruzja składająca się ze 101 członków
Zgromadzenie (qahal lub edah) – wszyscy obywatele płci męskiej. Wszyscy mieli prawo do przemawiania (Sędziów 20:7) i głosowania (patrz poniżej)zatwierdza prawa (Patrz Księga Powtórzonego Prawa, gdzie ustawodawca Mojżesz odczytuje prawa Zgromadzeniu, które udzieliło im formalnej, wiążącej zgody). – Jest to porównywalne z greckimi procedurami legislacyjnymi, ale bez znanego odpowiednika na Bliskim Wschodzie (s. 55f).

Nominowani i mianowanie członków:
Księga Wyjścia 18.13-26; Księga Powtórzonego Prawa 1.16-18: członkowie w liczbie 1000, 100, 50, 10 byli nominowani z plemion, ale wybierani przez Mojżesza – podobnie jak siedemdziesięciu starszych (Księga Liczb 11.14-17).

1 Sam. 8.4-5: Starszyzna wyszła z propozycją ustanowienia króla, ale Zgromadzenie zostało włączone w uznanie króla Saula. (Również Rehoboam i Jeroboam).

1 Sam. 10.17-25: Wybory w drodze losowania przez Zgromadzenie.
e
Wybory biblijne były zatwierdzane przez klaskanie (być może), jak w 2 Krl 11.12, albo przez słyszalną zgodę (“amen”), jak w Księdze Nehemiasza 5.13.” (s. 55)

Księga Powtórzonego Prawa 16.18-18.22 (poddokument konstytucyjny) – Zgromadzenie miało wybierać spośród swoich członków zarówno sędziów, jak i króla.
Zgromadzenie (Eklezjaa) – wszyscy obywatele płci męskiej, choć ograniczeni jednorazowo do 5000. Wszyscy mieli prawo do zabierania głosu, głosowania i zatwierdzania ustaw lub dekretów proponowanych przez Radę.

Nominacje do wielu ateńskich urzędów były dokonywane losowo, procedura, która w starożytności uważana była zarówno za demokratyczną, jak i zawierającą element Bożej Opatrzności (Platon, Prawa 6.759b-c …) . .

“Naprzemiennie, ateńskie urzędy o specjalnych kwalifikacjach odbywały się przez głosowanie obywatelskie, albo przez podniesienie ręki, albo w tajnym głosowaniu.” (s. 55)
Sparta: Zgromadzenie wszystkich obywateli (Apella)

Cyrenajka: Bule składająca się z 500
Księga Liczb 11:14-17 – sugeruje, że Siedemdziesięciu pełniło rolę sądowniczą dzieląc władzę z Mojżeszem.

Jeśli wstępne śledztwo sędziów ( Siedemdziesięciu lub starszyzna miasta ) ustaliło, że była to sprawa wielkiej wagi, wówczas trafiała przed całe zgromadzenie (Księga Powt. Prawa 22.20-21). Całe zgromadzenie było zaangażowane w wykonanie wyroku w sprawach o zabójstwo (Księga Liczb 14.10; 15.35-36…). Wydaje się możliwe, że starszyzna odbyła rozprawę wstępną, podczas gdy całe zgromadzenie wydawało wyrok. . . Księga Powt. Prawa 22.13-21 …” (str. 54f.)
“Rada często prowadziła wstępne postępowania wyjaśniające w sprawach, w których decyzje zapadały później na rozprawie przed ławą przysięgłych lub, w najpoważniejszych przypadkach, przez całe zgromadzenie”. (s. 55)
Całe Zgromadzenie było zwoływane w celu zatwierdzenia dekretów dotyczących polityki krajowej, takich jak

wypowiadanie wojny (Księga Sędziów 20.1-8)
ustanawianie traktatów (Księga Jozuego 9.3-19)
Ateny umożliwiły Zgromadzeniu głosowanie w sprawie wysyłania wypraw i przyjmowania warunków kapitulacji.
Tak jak Gibeonici mogli zwracać się do Zgromadzenia Izraela, tak w Atenach delegacje zagraniczne mogły zwracać się do Zgromadzenia w sprawach krajowych.

Powyższe teksty są tłumaczeniami postów pochodzących z bloga Vridar.org. Publikacja nastąpiła za wiedzą i zgodą autora. Oryginalne teksty postów znajdują się pod następującymi adresemi:

4. https://vridar.org/2016/12/15/some-preliminaries-before-resuming-gmirkins-plato-and-the-creation-of-the-hebrew-bible/
5. https://vridar.org/2016/12/16/the-tribes-of-israel-modeled-on-the-athenian-and-ideal-greek-tribes/
6. https://vridar.org/2017/01/22/the-bibles-assemblies-and-offices-based-on-greek-institutions/

Facebook

Najczęściej czytane artykuły

Baner kursu

Polecane artykuły…

Spodobał Ci się artykuł? Podziel się swoją opinią lub zadaj pytanie poniżej

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *